Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: margita »

ale się cieszę, że już wróciłaś :radocha: :radocha: :radocha:
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :winko:
aaGaa
Posty: 503
Rejestracja: 19 paź 2010, 21:12
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: aaGaa »

Uff ! Ogarnełam te naście stron....Przede wszystkim Najlepszego w Nowym Roku dla Missuni i dla Was! :winko: Co do kołtunów.. u nas też masakra najbardziej pod paszkami.... super sprawdza się biosilk jedwab taki nasz do włosów smaruję zostawiam na chwilke i potem grzebien metalowy stopniowo się rozczesują te paskudne kołtuniska a w ostateczności nożyczki i po kłopocie...

Ps, do pysia Missuni z fioletowym łańcuchem :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

<mrgreen> Ja tez sie ciesze, ze juz jestem z powrotem.
Bo wyjazdy sa fajne, ale "nie ma to jak u siebie w domu".
W dodatku tydzien w pracy krociutki - wczoraj pierwszy dzien tygodnia pracy, dzis ostatni <lol>

Choinka stoi nieruszona, Missy w ogole juz nie zwraca na nia uwagi, nawet na bombki na dole.
Moja dziewczynka byla tez bardzo grzeczna "na przechowaniu" u tesciow, cale 4 dni zostala bez nas (no bo my po Paryzu ganialismy, a kota nie chcielismy do znajomych targac, tym bardziej, ze u niech tez sa 2 koty... chyba mam nawet jakies fotki, pewnie w week-end wstawie). Bardzo jestem dumna z mojej Missuni.
No i z jedzeniem jest super : przestala pochlaniac chrupki w nadmiernej ilosci :ok:

:kotek: moj maly niedzwiadek !

Ah, i jeszcze jedno : jak wrocilismy z Paryza do tesciow, to w pierwsza noc zrobila cos, co jeszcze nigdy jej sie nie zdarzylo : przyszla sie NA MNIE polozyc (na moim brzuchu, dokladniej mowiac). Badzmy szczerzy, moze to i lepiej, ze tego nie robi : toc to mi wszystkie flaczki posciskalo, to moje 5-kg niedzwiedziatko <rotfl> Ale bylam tak zadowolona, ze z 3 minuty wytrzymalam <lol> Nawet TZ'a obudzilam, zeby sam zobaczyl <lol>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Becia »

Ale się Księżniczka stęskniła :-)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Sonia »

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło <lol>
Stęskniła się Missunia przez te 4 dni i aż musiała Cię zaszczycić swoją osóbką na Twoim brzuszku :kotek:
Awatar użytkownika
Mada
Hodowca
Posty: 104
Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
Hodowla: CHAKRAM*PL
Kontakt:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Mada »

yamaha pisze:Choinka stoi nieruszona, Missy w ogole juz nie zwraca na nia uwagi, nawet na bombki na dole.
To podobnie jak u mnie - maluchy raczej się już nie inetersują choinką, bo duże to w ogóle nie były zainteresowane.
yamaha pisze:Ah, i jeszcze jedno : jak wrocilismy z Paryza do tesciow, to w pierwsza noc zrobila cos, co jeszcze nigdy jej sie nie zdarzylo : przyszla sie NA MNIE polozyc (na moim brzuchu, dokladniej mowiac).
Stęskniła się :-D
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: margita »

ale fajne uczucie co? mimo 5kg ciężaru <lol>
kochana Missunia :kotek:

też się stęskniła za Pańcią <mrgreen>
ale z drugiej strony metę na przechowywanie masz już pewną ... :ok:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Sonia »

A jak teściom przypadła do gustu Missy? Rozkochała ich i owinęła wokół pazurka?
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: AgnieszkaP »

Witaj Yamaha :-)
Słodzinka z Missuni, pobiegła stęskniona poprzytulać się do swojej pani <zakochana> :kotek:
Teraz najwyższa pora na nowe fotki <jezyk>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: asiak »

yamaha pisze:Mam 4 strony nieprzeczytanych postow <strach> <strach> <strach>
No nic, robota poczeka, w koncu forum MUSZE przeczytac <lol>
Ja mam trzy do nadrobienia, także nie jest źle :-)
To Missunia bidulka musiała za Wami tęsknić, że aż "flaczki" musiała Ci przygnieść <lol>
Wygłaskaj koteńkę :kotek: :kotek: :kotek:
Zablokowany