Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Joanna P. »

Missy jest cudowna <serce> ale - ze względu na przygody z kołtunami i niechęcią do czesania mojego persa, który już biega za TM - aktualnie wolę podziwiać długi włos u innych ;-))

Kciuki za rozprawienie sie z resztą kłaczków <ok>
Awatar użytkownika
bahi
Posty: 698
Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: bahi »

yamaha pisze: W kazdym razie, dlugowlosiak to pod palcami SAM PUCH, mieciutkie i puszyste futerko, geste i gladkie w dotyku <zakochana>
A ja oglądam łaputę Rosie i myślę sobie - gdzie ten puch? <rotfl> o ja durna! Toż to o Twoje palce chodzi... <oops>

No to rzeczywiście musi być cudownie się wtulać w takiego kudłacza!
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: AgnieszkaP »

Brawo Yamaszka <hura> za podjęcie walki z kłaczkami Missy.
Bez kłaczków to już będzie z dziewczynki kota w wersji DE LUX <lol>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Agnes »

Twojego wątku, jak zawsze nie ogarniam :mimbla: Paryski dachowiec jest cudny <zakochana> zdjęcie Missy na drapaku, sprawiło, że poczułam błogie lenistwo, a jestem w pracy i na takie odpływanie pozwolić sobie nie moge :-> gratuluję wyciętego kłaczka :ok: ciesze się, że już jesteś <mrgreen> i najlepszego w Nowym Roku :party:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Molly »

takie ładne koty nie powinny mieć żadnych kłaków :-/////
No, ale brawo dla Ciebie, że poradziłaś sobie, delikatna wszak to sprawa
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

Zeby moja Ksiezniczka inaczej reagowala na szczotke, to by kudlow nie bylo !
Ale ze wiekszego wroga nie szczotka w domu nie ma, to niestety, klaki sie robia :((((
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: margita »

nie martw się ... może kiedyś w końcu do czesania przywyknie ... albo chociaż będzie to jakoś znosić ...
tak jak mój potulny baranek Bronio ... <lol> zawsze po czesaniu dostaje smakołyka ... <mrgreen>
sam po czesaniu pędzi do kuchni i zadziera głowę nad półką ze smakołykami ... <lol>
ale wiesz ... czas robi swoje ... on za momencik będzie miał 4 latka ... a Missunia jest jeszcze młodziutka ...
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

Wlasnie wycielam kolejnego, tym razem malutkiego, ale zawsze, klaka.
No i dzis wyraznie sie mojej Missuni to nie podobalo :nie:
Bardzo wyraznym "miauuuuuuuuuu !" dala mi do zrozumienia, ze "to nie jest smieszne" <wsciekly>

Wiec kolejny brzuszny klak jeszcze troche poczeka. ;-))
Ale to juz chyba ostatni (przynajmniej z tego, co czuje pod palcami) ;-))
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: margita »

no to super, że został tylko jeden ... :radocha:
nie martw się tym miau ... buntuje się śliczności ... ale jak zobaczy, że nie reagujesz i że nie ustępujesz to będzie wiedziała, że ty tu rządzisz ... <lol> ale faktycznie co za dużo to nie zdrowo ... niech odpocznie malutka ... to przecież stres dla niej ... :kotek: śliczności ...
mój Bronuś też nie raz na mnie miauczy albo nawet burczy jak mu coś robię czego nie lubi - ale nigdy nie jest agresywny ... daje tylko znać że ma dosyć ... śmieję się wtedy z niego i mówię do niego ... "Bronuś wytrzymaj jeszcze chwilę ... " i wytrzymuje ... <lol>
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Agrypina »

Haneczka tez mimo ze jeszcze jest mikro kotem pokazuje swoje niezadowolenie gdy tylko biore szczotke do reki i robie podchody <gwiżdże> ale chce ja od malego chce jej uswiadomic co ozancza szczotka w reku panci <mrgreen>
Drugim podejsciem sa szelki ale to znosi lepiej <lol>
A kicia troche sie postresuje a pozniej wyjdzie jej to na lepsze :-) 3mam kciuki <ok> <ok> <ok>
Zablokowany