yamaha, dobre <lol> Świetne zdjęcia. A Missunia odpycha się, jak tylko może, tak samo jak mój B. <lol> A niby to kotki nakolankowe, do przytulania <lol>
Pierwsza fotka wymiata i brawa za wielkie poczucie humoru .
Moja Kicia też nie lubi żeby ją pańcia nosiła na rękach,to ja szybciutko ją "powyściskuję" i puszczam bo warczy na mnie.
<lol> Babeczki, no co Wy... 17 stycznia nie jest chyba "dniem uprzejmosci" ? <lol>
Zdjecie uwazam za brzydkie, znaczy sie sama siebie na nim uwazam za "brzydka", sztuczne swiatlo jeszcze do tego mi dodalo bladosci <rotfl>. Wlasnie dlatego moj komentarz, wg mnie, sie do niego swietnie nadawal <lol> .
A co do przytulastosci mojego niedzwiadka : czasem ja najdzie, ze ma ochote (nie mowie o bardzo wczesnym ranku, w lozku, bo to, to tak jak u Margi, codzienne) i wtedy sie daje poprzytulac. Ale w wiekszosci nie bardzo jej sie siedzenie na rekach podoba <zakochana> (dowod na fotkach <lol> ).