yamaha pisze:<oops> skad wiesz, Bartolko, co mi Pani Hodowca odpisuje ? <lol>
Odpowiedź brzmi:
Najlepsze kasztany są na placu Pigalle. <lol>
A tak serio. Jak hodowcy zależy na dalszych losach koteczka i ma możliwość to sprawdzić, to utrzymywanie kontaktu, zdjęcia i forum są najlepszą tego formą. Pączki w maśle tak dobrze nie mają jak te nasze kotki :-)
Pani Hodowca o zdjecia ani o wiesci sie "nie upomina", ale ja twierdze, ze na nie jak najbardziej "zasluguje". I za kazdym razem otrzymuje podziekowanie, i wiele innych milych slow <oops>, ktore Missuni powtarzam.
Bo ona lubi, jak do niej po polsku gadam <oops>
Że Misia urok ma nie podlega dyskusji <mrgreen>
Bartolko oj masz rację.
Ja to czasami zazdroszczę Keyi,
że ma taka pańcię jak ja,
też bym tak chciała <lol>
oooo ja ciemniak tam była i oglądałam i tępak nie wpadłam, że ta Missy to TA Missy ... no cóż papa ewolucjo, idę się iskać na jakieś drzewo i od nowa cały proces ....