Oj, jakie pięknoty tu są <zakochana>
A z kolorami tak jest
U mnie miał być tylko point. No bo to przecież najpiękniejszy kolor, i te niebieskie oczy
A teraz? Oprócz pointa z pręgą to mi się marzy czarny,czekolada i lila. Oczywiście solidki
A ja dziś nadepnęłam na bazylkową łapkę Aż wrzasnął, ale mam nadzieję, że bardziej ze strachu niż bólu. Ja przestraszyłam się nie mniej i serducho mnie aż zabolało. Normalnie zmaterializował się znikąd, zawsze bardzo uważam, a tym razem go nie zauważyłam.. Ale wiecie jak to jest, w salonie czekali goście "w przelocie", a ja w kuchni z głodnym psem i jego niecierpliwym oddechem na karku....
Trochę się boję, że się na mnie na długo obrazi... ale chyba się na to nie zanosi... oby.
ja też mam wtedy takie straszne wyrzuty ... kiedyś mi się przydarzyło nadepnąć Bronusia ... <oops>
przeżywałam strasznie ... on tylko miauknął, ale się nie obraził ... <mrgreen>
Margito, moje lęki były nie bez powodu, chociaż na szczęście się nie sprawdziły <ok>
Bazyl często i nie wiedzieć dlaczego obraża się na mojego TŻ Czasem zwiewa jak tylko go zobaczy, albo w najlepszym razie nie daje mu się dotknąć - a TŻ jest pewien, że nic mu złego nie zrobił!
Za to Kitka najczęściej i najgłośniej właśnie jemu mruczy <hm>