Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Lumi :)

Post autor: Julcik »

Lumisiu! Jesteś idealną liliową pointką!
Chcesz to możesz z pół kilo oddać koledze.
On chudy!

Głaski :kotek:
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Re: Lumi :)

Post autor: Ada »

- Lumi jest piękna w każdym calu, jak Ty mogłaś nawet pomyśleć o diecie dla niej???
- ona ma już taką piękną puchatą urodę a Ty na pewno masz zepsutą wagę i teraz chcesz winić koteczkę..... <zakochana>
Awatar użytkownika
Angee
Posty: 859
Rejestracja: 13 paź 2011, 09:10

Re: Lumi :)

Post autor: Angee »

Śliczna jest Lumiś <zakochana> <zakochana> <zakochana> i na moje oko wcale nie jest gruba :kotek:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Lumi :)

Post autor: Joanna P. »

Zgadzam się z Angee :-) Lumi jest prawdziwą Panią Brysiową <serce> :kotek:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Lumi :)

Post autor: AgnieszkaP »

Aguś, te ostatnie fotki Lumi są magiczne. Jakie ona ma na nich hipnotyzujące spojrzenie <serce>
A waga <lol> Goni Lumisia moją Bellę <lol>
Mizianki dla koteńki :kotek:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Lumi :)

Post autor: margita »

dla mnie jest wszystko OK <mrgreen> nie widać aby miała nadwagę ...
owszem jest okrąglutka ale nie "za gruba" ... taka po prostu brysiowa ... <zakochana>

cudnie wyszła na tych zdjęciach ... i te oczy ... <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Lumi :)

Post autor: Agnes »

dobrze, już dobrze, wszystko zrozumiałam <oops> Lumi nie jest gruba tylko dobrze zbudowana, waga jest na 1oo% popsuta, ja mam urojenia i sama powinnam przejść na diete <lol> Danusiu, torba jest, ale bez zawartości... ''se'' taki pusty worek poprostu wisi ;-))

Chciałabym Wam dzisiaj kogoś pokazać. Kogoś kogo już z nami nie ma. Dziś mija rok. Dokładnie 3 lutego 2012 roku, musieliśmy podjąć ciężką dla nas decyzje i pozwolić maleństwu odejść.
Mr. Bob, Bobeczek, Bobi <serce> Nasza świnka morska. Bobek był z nami dwa lata. Krótko :(((( Był prosiaczkiem bardzo kontaktowym, przybiegał się przywitać głośno kwicząc, kiedy wracaliśmy do domu. Chodził za nami po całym mieszkaniu. Potrafił dziabnąć w palca u nogi, upominając się, żeby go wziąść na kanape czy kolana :-) Był grzeczny i czysty, dzięki czemu cały dzień biegał wolno po mieszkaniu. Za potrzebą, wracał do klatki. Uwielbiał wszystko co zielone :-) W listopadzie 2011 wyzułam u niego guza. Weterynarz pobrał próbke, wysłał do laboratorium. Okazało się, że to tłuszczak. Kilka dni później maleństwo przeszło operacje, w trakcie której okazało się, że tłuszczaki były 4 i jeden inny guz, którego nazwy nie potrafie teraz przytoczyć. Ale operacja powidła się. Przez dwa miesiące cieszyłam się, że się udało. Jednak na koniec stycznia zauważyłam, że Bobek ciężko oddycha. Pojechaliśmy do weta, niestety naszego nie było. Został przebadany przez panią wet, która stwierdziła, że może się delikatnie przeziębił, dała zastrzyk i odesłała do domu. Rok temu, biorąc go na ręce, widziałam jak się dusi i próbuje łapać powietrze, przelewał mi się przez ręce. Pojechaliśmy szybko do weta, prosząc, żeby mu pomógł bo widziałam jak bardzo się męczy... no i moje maleństwo odeszło :(((( sekcja zwłok wykazała wode w płucach, ale Pani weterynarz niczego nie zauważyła, a stwierdziła, że przesadzam. Gdyby wtedy Donal był w klinice, może udało by się Bobeczka uratować...
ile ja się wyryczałam to już moje. Ludzie się w głowie stukali, że prawie 30-o letnia kobieta płacze za świnką... a ja nic na to nie poradze, że każde zwierzątko kocham mocno i traktuje jak członka rodziny, jak przyjaciela...
Bobeczek <serce>
Obrazek

Kilka dni później zapadała decyzja, która miała między innymi, pomóc mi pogodzić się ze stratą. Nie wyobrażałam sobie, wracać do pustego domu. Zawsze przy mnie były zwierzęta. Szymon widział, jak było mi źle... Dalsza historia jest już Wam znana. Dokładnie miesiąc później, zamieszkała z nami mała psota- którą nazwaliśmy Lumi <serce>
Obrazek
przepraszam, że dziś tak smuto, ale ja sentymentalna jestem...
wciąż o nim pamiętam <serce>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lumi :)

Post autor: Audrey »

Bobeczek był śliczny. Wcale się nie dziwię, że płakałaś za nim. Przecież to członek rodziny, którego bardzo kochałaś. :hug: Zwierzaki na zawsze pozostają w naszych sercach. Ja też często wspominam moje zwierzątka, które biegają już za TM.
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Lumi :)

Post autor: Danusia »

Aga każdy nasz członek rodziny czy ma cztery łapki ( myszka)czy dwie nóżki( papuga ) zasługuje na naszą troskę , serce i wszystko co mozna mu tylko dać, ja tak uważam :-) .

Ja zawsze byłam z tych nawiedzonych w oczach znajomych i mam to w nosie .
Dla naszych zwierzaków zawsze robiliśmy i robimy wszystko i to jest dla mie normalne ,a nie w monecie kłopotów zdrowotnych szybka eutanazja ,coraz więcej tego wokół mnie słyszę niestety :(((( koszmar <zły> <wsciekly>

Bobeczek miał napewno cudowne życie u Was <serce> ,a moze wrócił w Lumi <serce>

:kiss: :hug:

Piękna koteczka i jest w sam raz jak ma pustą kieszeń pod brzusiem :ok:

<zakochana> :kotek: <serce>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Lumi :)

Post autor: Miss_Monroe »

Bobeczek był śliczną świnką, ja miałam dwie świnki jak byłam duuużo młodsza :-) . To cudowne zwierzaczki i bardzo kontaktowe :-) . Uważam, że to bardzo dobrze świadczy o człowieku, jak pamięta o zwierzaczkach, które odeszły, wówczas na zawsze zostają w naszym <serce> .
Lumi jest pięknotką, co jest oczywistą oczywistością <zakochana>
Zablokowany