Jestem nieco zszokowana akurat dzisiaj zamawiałam rozety u Rufiego już sie boję <strach> co do mnie dotrze mam nadzieję ,że aż tak kryzys nie obniżył solidności Rufiego.
Becia reklamuj tą niedoróbę przecież jakby mój Koloruś się do tego dorwał to byłaby masakra rozety i jego łapki o te zszywki <zły> ,a 210 zł piechotą nie biega
Oglądaliśmy właśnie dokładnie tą rozete montowaną do ściany bo właśnie 40-tkę którą chcę wymienić w drapaku na dużą chciałabym podobnie wykorzystać wprawdzie coś tam mąż mamrotał ,że on inaczej to widzi ale jak dla mnie wykonanie oceniam na wielka dwóję <kciukwdół>
Niechlujnie to wygląda <kciukwdół>
Na stronie Rufiego jest pokazane, że ten typ rozety jest wykończony od środka silikonem czy czy czymś w tym rodzaju, ale tam jakoś porządniej to wygląda. Beciu, u Ciebie to chyba ta górna zszywka jest praktycznie na wierzchu
Dorszka pisze:A u mnie też wszystko miękkie odpadało, przez lata całe, dopóki nie pojawiło się legowisko Reni <lol> Ja bym jednak spróbowała
potwierdzam u mnie podobnie
Legowisko od Reni przywiozłam z Bielska przecież...... :-> przez prawie rok nabierało mocy magicznej gdyż od trzech misięcy Guru nie wychodzi z niego <lol> sprawdziła się przepowiednia Mago , ona to wywróżyła chyba
dodam tylko , że mam wersję twardą tj. spód legowiska jest zupełnie niczym nie wypełniony taka sama szmatka.
Właśnie obejrzałam rozetę na stronie i na tym zdjęciu:
wydaje mi się, że widać takie łączenie, jak w rozecie Beci - może to jedyny sposób łączenia w przypadku maty sizalowej? Tal czy inaczej, i tak myślę, że warto się dopytać - dla własnego spokoju
oomisoka pisze:Właśnie obejrzałam rozetę na stronie i na tym zdjęciu:
wydaje mi się, że widać takie łączenie, jak w rozecie Beci - może to jedyny sposób łączenia w przypadku maty sizalowej? Tal czy inaczej, i tak myślę, że warto się dopytać - dla własnego spokoju
ja mam drapak z takimi rozetami i jest identyczne łączenie :-)
Dorotko, super, że Guruś w końcu poległ! Dosłownie <lol>
Dziewczyny, ale "zgrzew" na zdjęciu firmowym wygląda starannie, a ten w rozecie Beci już nie.
Tak przynajmniej sądzę.
W każdym razie, miałam plan zamówić takie rozety montowane do ściany, ale zrezygnuję, bo u mnie Gaton skubie wszystkie takie rzeczy. Nie mogę umierać ze strachu, że zje wygryzione kawałki kleju. Takim klejem miałam w drapaku złapaną końcówkę sznura do zabawy, żeby się nie rozplątał. Musiałam to odciąć, bo Gaton konsekwentnie to wyskubywał.
Produkty Rufiego nigdy nie były tanie, ale cena szła w parze z jakością. Ja bym nie zgodziła się na tak nieestetycznie wykonany produkt i bym reklamowała tą rozetę. U mnie Bentley by to obskubywał i zjadał ten fragment, bo ja już wiem co on potrafi do pyska pakować. Też miałam kupić takie legowisko i właśnie u Rufiego i teraz się zastanawiam.
Jak dla mnie wygląda mało profesjonalnie nawet tandetnie, a na dodatek jest niebezpieczne dla kota... Zadzwoniłabym i powiedziała, że nie chcę takiej rozety i spytała się czy nie mogą zrobić jej normalnie z dywanu, jaki to problem?
Dziewczyny, na zdjęciach Rufiego widać ten pasek silikonu, kauczuku czy co to tam jest, ale tak jak pisałyście wygląda to estetyczniej niż w mojej rozecie.
A co do reklamacji. Wiem, że jestem d..a wołowa ale nie będę tego reklamować. Po pierwsze dlatego, że długo czekałam na tą rozetę i cieszę się, że w końcu jest i skończą się utarczki o miejscówkę. Po drugie, aby była pewność, że rozeta nie spadnie mąż powiesił ją na dość grubych kołkach i musiał rozwiercić te dziury w płycie, które już były. Teoretycznie więc, producent mógłby zarzucić, że uszkodził produkt.
Mam nadzieję, że mój przypadek uczuli osoby, które jednak się zdecydują na zakup tej rozety, na co zwrócić uwagę i ewentualnie już przy zamówieniu zwrócą uwagę producentowi, że wykończenie ma być solidnie wykonane. Zgodnie z tym co oferuje na swojej stronie.
<strach> Beciu, przepraszam za taka "bolesna szczerosc" ale ten silikon, klej czy co to tam jeszcze za inne ustrojstwo jest, wyglada paskudnie
No kurka felek, ja sie zaczynam naprawde bardzo powaznie nad Hakan'em zastanawiac, choc w Rufim drapak juz mam "wybrany"..... (jeszcze nie zamowiony). Bo ja reklamacji robic nie bede mogla (koszty przesylki poczta by mnie zzarly).
Aj aj aj !