A ten czas to jednak leci, bo koty nam rosną <mrgreen>
Takie porównania są dla mnie bardzo rozczulające.
Pocieszające tylko, że syndromu opuszczonego gniazda nie będzie <lol>
Misiaczki Twoje, chociaż już prawie dorosłe to cały czas urocze <zakochana>
ida sierpniowa pisze:A ten czas to jednak leci, bo koty nam rosną <mrgreen>
Takie porównania są dla mnie bardzo rozczulające.
Pocieszające tylko, że syndromu opuszczonego gniazda nie będzie <lol>
Misiaczki Twoje, chociaż już prawie dorosłe to cały czas urocze <zakochana>
No jakie one pieMkne sOM <serce> Niunia dzielna dziewczynka Eddi dla mnie nic się z pyszczka nie zmienił przez te miesiące tylko pucków i futra nabrał <mrgreen>
Dziękujemy za dobre słowa.
Midusi oczko już dobrze, ropki nie mamy, teraz tylko profilaktycznie jeszcze kropić trzeba ze 3-4 razy na dzień. Widać, ze przechodzi, bo księżniczce już się przestaje ten zabieg podobać.
A nam smutnawo dzisiaj.. Patrzac na to co dzieje sie w około, my to pikus.. Midusia dzisiaj po zastrzykach oczko znów dziś zaczęło ropiec. Uszko po tej stronie co oczko cieplejsze jest od drugiego.. Chrostki jakieś ma w srodku. Dostała 2 zastrzyki, jeden antybiotyk, drugi przeciwbolowy.. Oczko podraznione w dalszym ciągu, dzisiaj wet nie chciał by ja oko bolało bardziej, ale jak nie będzie poprawy to jutro wyciagamy i sprawdzamy trzecia powieke... i mi smutno dzisiaj...