Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Audrey pisze: Lena, ile spotkań psio-kocich poprzedziło taką sielankę ? Często się zwierzaki widywały?
Piesio śliczny <serce>
Widzieli się z 5 razy ale to jak wpadałam z Bentleyem w transporterku do mamy na moment od weterynarza bo miałam po drodze. Bentley np. z Moną, suczką teściowej (Golden Retriver) spędza dość dużo czasu. Może to, że Bentley miał wcześniej kontakt z innym psem pomogło w "przełamaniu lodów" z Juicy? Wydaje mi się, że bardzo ważny jest charakter psów. Mona jest strasznie energiczna a Juicy ciekawska.
Bentley jest małym prowokatorem. Siedzi na brzegu stołu, czeka na psa i paca go ogonkiem po pysku, jak uzyska zainteresowanie ze strony psa, to za chwilę go zabiera <lol> . Lecz gdy Bentley nie zgadzał się miauknięciem np. na obwąchanie, czy zaczepianie to psy od razu od niego odchodziły, nie były nachalne ani na siłę nie szukały kontaktu z kotem. Juicy i Mona zostały wychowane bardzo łagodnie, z przyjaznym nastawieniem do innych zwierząt, więc wydaje mi się, że to też mogło być pomocne. Bentley sam zadecydował kiedy chce się zbliżyć do psa, nie było tutaj "przedstawiania na siłę", czy też trzymania kurczowo kota na rękach o czym słyszałam u znajomych <shock> . Ja jestem bardzo przeciwna takim metodom. Wychodzę z założenia, że nie nic na siłę ;-)) . Oswojenie się Bentleya z Moną zajęło z trzy miesiące z Juicy poszło błyskawicznie.
Mona skacze dookoła Bentleya i przynosi mu swój ulubiony sznur, kładzie przy jego łapkach z miną "rzucić" a Bentley patrzy z politowaniem jakby chciał powiedzieć "wariatka" <lol> . Juicy wpatruje się w Bentleya jak w obrazek i liże go po łapce a Bentley wczoraj się do niej przytulił <zakochana>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Dodam jeszcze, że bardzo często jeździmy do teściowej, która ma dom. Mój mąż ma tam pokój dwu piętrowy i na początku Bentley siedział zamknięty w pokoju aby zwierzaki na spokojnie zapoznały się ze swoimi zapachami. Wszystko zaczęło się od wzajemnego obwąchiwania przez szparę w drzwiach a po kilku dniach Bentley zaczął się upominać głośnym miauczeniem o otwarcie drzwi. Bentley siedział na szczycie schodów i schodził po kilka schodów, wyglądał za drzwi i jak zobaczył Monę to zwiewał na górę. Po dwóch dniach w końcu jego ciekawość zwyciężyła (pod moim bacznym okiem!), wyszedł do niej i tak się zaczęło ;-)) . Do Juicy też sam wyszedł a raczej do jej miski z wodą, uprzednio otwierając sobie drzwi od pokoju <lol>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Joanna P. »

Fajnie się patrzy na przyjaźń psio-kocią :-) :pies: :kotek:

Mam nadzieję, że Bentley już zapomniał o fochu i wszystko wróciło do normy :-)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Nadal jest obrażony :((((
Awatar użytkownika
ania1978
Posty: 1197
Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: ania1978 »

a może tęskni za swoim nowym przyjacielem <zakochana>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Sonia »

Lenko no przecież Bentleyek musi Wam dać karę za to, że go tak zostawiliście <lol>
I na dodatek zabraliście go teraz z domu, gdzie poznał takiego fajnego kumpla do zabawy.
Zobaczysz na pewno mu przejdzie i w nocy przyjdzie się poprzytulać <mrgreen>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Becia »

No kochana, to się nie obejdzie tak bezboleśnie. Ty sobie pojechałaś, dobrze się bawiłaś, porzuciłaś biednego kotka to teraz masz za swoje. A co <diabeł>
Bentley Ci tego tak szybko nie wybaczy, teraz będziesz musiała trochę się namęczyć i pozabiegać o jego względy <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Awatar użytkownika
aneby
Posty: 479
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: aneby »

O matko, to ja aż się boję jechać na wakacje :-> Moje futra nigdy nie zostawały z nikim "obcym" ;-))
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Bentleyowi już "przeszło", bo dostał nową zabawkę (mały materialista <lol> ) . Zabawka robi furorę, bo gdy ją się dotknie to zaczyna wydawać piskliwy odgłos podobny do ćwierkania ptaszka. Szaleństwo na podłodze z ręcznikiem (bo można fajnie chować zabawkę) trwa w najlepsze <mrgreen>

Obrazek
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: asiak »

To dobrze, że dał się chociaż przekupić zabawką <lol>
Zablokowany