Inky i Indygo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Re: Inky i Indygo

Post autor: Ada »

- piekny Kocurek....i zapewne trafił odpowiednio, bo czuje się u siebie od pierwszej chwili.... <ok>

- i do twarzy mu w błękitnym.... <mrgreen>
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Inky i Indygo

Post autor: AgnieszkaP »

Slonick pisze:Nie dosc ze dzdzownica to jeszcze chyba spod fabryki ursusa wykopana, bo mruczy jak rasowy traktor!!
<lol>
Dżdżowniczka jest czarująca <serce> Nie mogę od niej oczu oderwać <serce> :kotek:
Fajnie, że drapak się spodobał. Stoi w świetnym miejscu :ok: Żona jednak dała się przekonać <mrgreen>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Inky i Indygo

Post autor: Becia »

Dżdżownica jest fantastyczna. I z wyglądu, i z charakteru <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

Na razie to mi Jeneffer wykrakala i wychodzi z niego diabelek. Jak spi to spi (kolejny etap spi na nas), ale jak sie obudzi to jakby sie szaleju najadl. Bryka tak, ze strach czy sobie nic nie zrobi <shock>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Inky i Indygo

Post autor: Becia »

Pamiętam jaki mój Boguś był rozbrykany jak był taki malutki. Ganiał jak torpeda i obijał się o wszystko co możliwe na zakrętach a ja miałam przerażenie w oczach, że mi się kocio w pół złamie. Przeżył ten okres cały i zdrowy <mrgreen>
Awatar użytkownika
Jennefer
Posty: 999
Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Galway/Irlandia

Re: Inky i Indygo

Post autor: Jennefer »

Podobno Brysi nie są za spaecjalnie zgrabne w ruchu <mrgreen> moja dziś leciała za piłeczką i wpadła w karton <shock>
Przed chwlą siedziała koło mnie na kanapie i zobaczyła muchę i skoczyła z pazurkami na moje nogi, bo były wyżej, a ja mam tylko spodnie od dresów na sobie. Bolało jak cholera <lol>
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: Inky i Indygo

Post autor: Barlog »

Fajne fotki ,a maly cudnie wszędobylski :ok: .Taki już zadomowiony i zadowolony widać :kotek:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Inky i Indygo

Post autor: AgnieszkaP »

Skoro bryka, znaczy że zdrowy <lol> Tylko się cieszyć :ok: :kotek:
Jak podrośnie, to osiągi prędkości spadną ;-))
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

No tylko to podrastanie troche trwa, a on polubil prace na wysokosciach... wczoraj sie szykowal na skoki z gornej rozety drapaka na kinkiet na scianie, ktory jest ponad pol metra od niego i nie ma szans zeby wytrzymal skok (kinkiet, bo co do kota nie jestem pewny). Zona poduszki juz mu porozkladala pod spodem w razie W. Chcial tez z drapaka wlazic na rurke od karnisza <strach> . Zdarzyl sie tez w srodku nocy zaplatac w wertikale(?) w naszej sypialni i trzeba go bylo wyplatywac... No ale pewnie wszyscy na tym forum przez to przechodzili... wiec dobrze bedzie i tego sie trzymamy.
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Inky i Indygo

Post autor: Joanna P. »

Taa ... niskopienne brytki ... Ty na pewno brytyjczyka kupiłeś ? ;-))
Miziaki dla alpinisty :kotek:
Zablokowany