AgA pisze:Świetna konstrukcja Też muszę w końcu się wziąć za balkon
pantera pisze:Śliczny kocurek z Gastona
A te łączki to służyły do mocowania siatki do linki stalowej ?
Ja mam dlugi balkon na 9 metrów i z 2 stron otwarty. Ciągle myślę jakby to mądrze zabezpieczyć. Może w tym roku uda mi się wreszcie coś zrobić.
Aya pisze:Sieć zamówiłam telefonicznie u pana Rozmiarka-mistrz powroźniczy, tel. 061/ 819 07 09. Wysyłka bardzo szybko, koszt 12 zł za m kwadratowy. Dodatkowo na brzegach ma przewleczony sznurek na całym obwodzie. My dodatkowo wzmocniliśmy jeszcze linką stalową.
pantera pisze:A te łączki to służyły do mocowania siatki do linki stalowej ?
Ja mam dlugi balkon na 9 metrów i z 2 stron otwarty.
... tak, tymi łączkami mocowaliśmy i jednocześnie napinaliśmy siatkę do wcześniej rozciągniętej linki stalowej, która była stelażem całej konstrukcji. Obeszło sie bez wiercenia bowiem linkę przepletliśmy na górze przez dolną krawędź balustrady sąsiada mieszkającego nad nami, a potem wykorzystywaliśmy już nasze ,,ogrodzenie'':). Docelowo planujemy jeszcze wzmocnić boki jednym lub dwoma hakami po każdej stronie ponad barierką. Na razie sie wstrzymaliśmy bo ta strona bloku będzie wkrótce docieplana. My mamy typowa loggię zabudowaną z trzech stron, zadanie było więc dość łatwe. Nasz balkon ma tylko 4,5 m długości więc było o połowę mniej pracy ;)
dorszka pisze:A mi się bardzo podoba pierwsze zdjęcie, Gaston Zawstydzony, że dał się tak przyłapać
Nie zawsze jest możliwość utrwalić takie momenty. Szkoda, że nie mamy aparatu w oczach ;) Umknęło nam w ten sposób wiele zabawnych sytuacji. Myślę, że każdy z nas ma taki problem i ubolewa potem, że nie zawsze i nie wszystko da się uchwycić :-)
Gonab pisze:Uwielbiam jak kociarnia śpi na pleckach , to przecież znak dla nas :-):-):-)
Mały Lew pisze:słodziutki niebieściuszek a raczej kawał niebieściucha
proszę wymiziać za uszkiem
Aya pisze:
Mały Lew pisze:słodziutki niebieściuszek a raczej kawał niebieściucha
proszę wymiziać za uszkiem
Aya, dnia 1. czerwca 2008 pisze:Trochę nowych fotek Gastona. Balkon, to obecnie jego ulubiony teren. Spędza tam sporo czasu, nawet śpi w wiklinowym drapako-domku.
.... pierwszy spacer zaliczony, ale był zbyt stresujący, więc pędem wróciliśmy do domu. Była nawet seria dramatycznych miauuuu -chcę do domu ..., ale nie próbowaliśmy już tego rejestrować ;)
Ania i Krzysiek pisze:Siema Gaston! Ale żeś urósł! Ładny masz letni domek i dużą myszę do gryzienia:) Nie bój się chodzic po podwórku bo do pyszczka Ci w tych czerwonych szelkach:)
Pozdrawiamy Pańcię Gastonka:)
Aya pisze:
Ania i Krzysiek pisze:Siema Gaston! Ale żeś urósł!
Pokażcie lepiej Frania , po tym wysokokalorycznym jedzeniu dla Tosi, pewnie wielki jak smok ;)
Pozdrawiam również bardzo serdecznie ! Mało Was obecnie słychać, ale pewnie cały świat przysłonięty stertą książek i remontową weną ;)
Aya, dnia 17. lipca 2008 pisze:Gaston dzisiaj kończy rok :-). Wszystkiego najlepszego nasz kochany misiaczku. Z samego rana został zasypany całusami i miziankami, aż w popłochu zwiał ;). Na prezent przyjdzie mu jeszcze trochę poczekać. Teraz skok do braciszka Frania, złożyć życzenia :-)
Mały Lew pisze:Wszystkiego najlepszego, duży rośnij,
zdrówka i radości oraz wspaniałego prezentu
Gonab pisze:Gastonku - wszystkiego NAJ co Twoi Pańciowie mogą dla Ciebie zrobić...
Obyś zawsze był najbardziej zadowolonym kocurkiem na swicie :-):-):-):-)