<zakochana>
Rosie
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Kochane jesteście <oops>
Właśnie najbardziej ciekawi mnie reakcja Rosie na małą dzidzię.
TŻ jest przeciwny bliskim kontaktom niemowlaków ze zwierzętami, nawet stwierdził, że do sypialni kota nie wpuści
ale po mału go przekonuję, że będzie wszystko dobrze, że kłaki i tak fruwają wszędzie, że Rosie prędzej za łóżko się schowa ze strachu niż podejdzie do małej. Za przykład czytam historię Anki i Lucka, pokazuję zdjęcia Pumpelkowej Oleńki i wiele innych, które zamieszczacie na forum. I to go uspokaja. Oczywiście ile razy usłyszałam, że jak w ciąży to trzeba się kota pozbyć?! <cenzura> ech... ja im na to, że kot był pierwszy
Na szczęście jeszcze mamy trochę czasu więc się na zapas nie martwimy.
Ale mam wrażenie, że Rosie czuje, że się coś święci.
P.S. Wózek specjalnie z szarym środkiem
Właśnie najbardziej ciekawi mnie reakcja Rosie na małą dzidzię.
TŻ jest przeciwny bliskim kontaktom niemowlaków ze zwierzętami, nawet stwierdził, że do sypialni kota nie wpuści
Na szczęście jeszcze mamy trochę czasu więc się na zapas nie martwimy.
Ale mam wrażenie, że Rosie czuje, że się coś święci.
P.S. Wózek specjalnie z szarym środkiem
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Odświeżam wątek Rosie!
W końcu przyszły chłodne dni i człowiek ma siłę coś napisać.
Ostatni miesiąc minął nam dość upalnie, ugotowałyśmy się niesamowicie, kicia całymi dniami leżakowała, a ja razem z nią:


Teraz odzyskała siły, ma nową ulubioną zabawkę czyli słomkę (najlepsza z maca) i powoli się zaokrągla moja chudzinka:




W ogóle jest przekochana, przychodzi się przytulić, pilnuje mnie całymi dniami, chodzi za mną krok w krok, nawet w nocy gdy wstaję ona idzie ze mną (pewnie sprawdza czy wszystko ok) <zakochana>

Pozdrawiamy!
W końcu przyszły chłodne dni i człowiek ma siłę coś napisać.
Ostatni miesiąc minął nam dość upalnie, ugotowałyśmy się niesamowicie, kicia całymi dniami leżakowała, a ja razem z nią:


Teraz odzyskała siły, ma nową ulubioną zabawkę czyli słomkę (najlepsza z maca) i powoli się zaokrągla moja chudzinka:




W ogóle jest przekochana, przychodzi się przytulić, pilnuje mnie całymi dniami, chodzi za mną krok w krok, nawet w nocy gdy wstaję ona idzie ze mną (pewnie sprawdza czy wszystko ok) <zakochana>

Pozdrawiamy!
- SZYLKRECIA
- Posty: 324
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: śląsk
Re: Rosie
Rzeczywiście bardzo dostojna, poważna koteczka, przynajmniej na zdjeciach <mrgreen> Maluszek jeszcze, ale rośnie pannica
No tak kocia kontrola niezastąpiona, trzeba zbadać czy wszystko się trzyma kupy "w posiadłości", czy Pańcia cała i zdrowa. Agent Rosie <rotfl>
No tak kocia kontrola niezastąpiona, trzeba zbadać czy wszystko się trzyma kupy "w posiadłości", czy Pańcia cała i zdrowa. Agent Rosie <rotfl>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Rosie
Bahi, tak sobie wyobraziłam Ciebie leżącą obok Rosie, na plecach, na zimych panelach...i mało co z krzesła nie spadłam <lol>
Kochana koteńka, pilnuje swojej Pańci <serce> dobrze, że już po upałach
u nas słomeczka tak samo zdezelowana <mrgreen>
Kochana koteńka, pilnuje swojej Pańci <serce> dobrze, że już po upałach
u nas słomeczka tak samo zdezelowana <mrgreen>
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Agnes Ty się nie śmiej, bo rzeczywiście razem leżakowałyśmy a to na kanapie, a to na podłodze, do lodówki się nie zmieściłam niestety
Obie wyglądałyśmy jak siedem nieszczęść. Na szczęście już po upałach i myślę, że dzidzi też lepiej w tym brzuchu było niż by się miało gotować "na zewnątrz".
Aaaa teoretycznie zostały nam 4 tygodnie. Pomału zaczynam mieć stresa, ale przy takiej ochronie (Rosie) jestem bezpieczna! I codziennie powtarzam sobie nową mantrę: jeszcze poczekaj 2 tygodnie
Aaaa teoretycznie zostały nam 4 tygodnie. Pomału zaczynam mieć stresa, ale przy takiej ochronie (Rosie) jestem bezpieczna! I codziennie powtarzam sobie nową mantrę: jeszcze poczekaj 2 tygodnie