No dobra, jakoś się pozbierałam po wizycie w wątku Beci <lol>
więc napiszę małymi literkami, żeby nie zapeszyć, że chyba jest lepiej. Jeszcze nie idealnie, ale jest poprawa. Została jeszcze jedna tabletka do podania, więc mocno liczę na to, że z łapką Bellusi będzie dobrze.
Bella i Carlos to prześliczne koty.
Ja początkująca na forum więc dopiero poznaje Was i milusińskich.
Przeczytalam historie Carlosa z rura od wykładziny, dobrze, ze tak się skończyła.
Trzymam kciuki za łapkę Belli. I zazdroszczę dwupaku, nie miałaś problemu z dokoceniem
Kochane brzuszki wystawione do miziania <serce> <serce>
Agnieszko, mam nadzieję, że Belluchna wydobrzeje i spokojnie pojedziecie na urlop :-) Gdzie się wybieracie