Schudła 400 gram w ciągu miesiąca i zaczęła się bardzo intensywnie lizać w okolicach tych plam na tyłach.
Zabrałam do weta i okazało się, że nadal ma powiększone te gruczoły przy odbycie i jak wet włożył jej tam palec to normalnie woda zaczęła lecieć.
Myszka moja dostała steryd i za dwa dni musimy się pokazać znowu. Jak gruczoły się nie pomniejszą to będzie konieczne ich wymrażanie.
Ważne, że jest diagnoza i teraz doprowadzimy ją do porządku. Ale zostaliśmy pochwaleni za wzorową pielęgnację uzębienia i oczu
Z innej beczki, nowych zdjęć natrzaskało się tysiące i teraz muszę je w końcu zrzucić na komputer. Jak tylko to zrobię, to będę przedstawiać oblicza moich futer <serce>

