Gaston - braciszek Frania

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Rośnij duży, okrąglutki!

Obrazek
___________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Aya pisze:Serdecznie dziękuję Wszystkim !!! :)
Ania i Krzysiek pisze:Jeszcze MY!!!

Wszystkiego najlepszego Gastonku!!!

Spełnienia kocich marzeń, codziennych mizianek, smakołyków i... dużo scześcia w nowej przyjaźni!!!
Aya pisze:Dziękuję :-D
Mago pisze:I jeszcze ja!
Wszystkiego najlepszego Gastonku!!!
:D
Aya pisze:Dziękuję bardzo Mago, dziękuję i luki 99 :)
Ania i Krzysiek pisze:Co słychac? Czy mieszka już z wami nowy kocuś? Jak miewa się Gaston?
______________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Aya, dnia 12. sierpnia 2008 pisze:Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Wczoraj odebraliśmy naszego drugiego kotka. Ma na imię Antibes. Pochodzi z małej, domowej hodowli Ragdolli Ragissa.Eu. Mały pomimo iż z charakteru raczej nieśmiały, już rządzi w domu twardo, małą łapką ;). Gaston chodzi za nim jak w transie, krok w krok,oczywiście zachowując bezpieczny dystans ok. pół metra.Trudno mu się dziwić, skoro nowy kolega nie pozwala na razie na żaden bliższy kontakt i nie emanuje takim przyjacielskim nastawieniem jak on :). Jeżeli tylko sie zbliży za bardzo, warczy i syczy, nawet buńczucznie i ostrzegawczo podnosi łapkę na niego. Całe szczęście, że jesteśmy na dłuższym urlopie i możemy cały ten proces wzajemnej adaptacji nadzorować. Jeżeli tylko mały na to pozwoli, powinni się szybko zaprzyjaźnić, Gaston wprost rwie się do niego !
___________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Mały Lew pisze:Z pewnością szybko się dogadają. Twój kotek na pewno będzie teraz radośniejszy. Wy też, w końcu co dwa koty to nie jeden!
Aya pisze:
Mały Lew pisze:Z pewnością szybko się dogadają. Twój kotek na pewno będzie teraz radośniejszy. Wy też, w końcu co dwa koty to nie jeden!
Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Cały czas miałam wrażenie, że Gaston był smutny i samotny. Decyzję podjęłam już wcześniej, szukałam cały czas kompana dla niego. Wprawdzie marzyłam o drugim (liliowym :) ) brytyjczyku, ale zadecydowaliśmy z mężem, że ragdoll byłby idealny ze względu na podobny charakter, a dla nas dodatkowo za przytulastą cechę rasy.

Aklimatyzacja przebiega nad wyraz spokojnie. Dzisiaj kocie noski się zetknęły się po raz pierwszy :), była nawet wspólna, poranna gonitwa za myszką. Mały wprawdzie jeszcze czasami popiskuje, ale nie ma już poprzedniego syczenia i warczenia. Myślę, że zaprzyjaźnią się ze sobą, tym bardziej, że mały obudził w Gastonie instynkty opiekuńcze.
Mały Lew pisze:już nie mogę doczekać się zdjęć! :)
_______________________________________________
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

No proszę, tylko kilka dni mnie nie było, a tu takie wieści! Bardzo się cieszę, chociaż trochę mnie serce zabolało, że dokonaliście takiej okropnej zdrady naszej forumowej ukochanej rasy :-D Zostaje Wam jednak wybaczone, bo sama szukałam ragdolki do wzbogacenia swojej hodowli, więc i ja nie mam czystego sumienia :-D

To oczywiście wszystko nie na poważnie, bardzo się cieszę, że macie drugiego kota. Ja jestem zachwycona ragdollami, zawsze podglądam je na wystawach i za każdym razem mówię sobie, że może jednak... Na razie rozsądek wygrywa, ale kto wie?

Gratuluję nowego domownika, jak już noski się zetknęły, to wszystko się szybko ułoży :-D
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Aya, dnia 14. sierpnia 2008 pisze:
dorszka pisze:Gratuluję nowego domownika, jak już noski się zetknęły, to wszystko się szybko ułoży :-D
Dziękuję bardzo :) Oto pierwsze fotki, myślę, że mówią same za siebie. Dzisiaj nasze kocie skarby zostały same w mieszkaniu. Były przez nasz kontrolowane z częstotliwością na początku 1/2 godz, potem znowu za 1 godzinkę, a na koniec jakieś niecałe 2 godziny. Jak wychodziliśmy, każdy był w innym pomieszczeniu. W czasie lustracji znajdowaliśmy je w jednym pokoju, ok 0,5 m od siebie, śpiących w najlepsze. Co ciekawe jak już przestaliśmy tak latać i w końcu stwierdziliśmy, że chyba już nie musimy dłużej testować jak się zachowują jak nas nie ma, poukładały się po posiłku znowu w dwóch pokojach oddzielnie. Przed naszym wyjściem z domu przytuliłam Gastona i szepnęłam mu na uszko by się zaopiekował malcem i nie zrobił mu krzywdy. Myślę, że doskonale rozumie co mówię. Zdumiewa mnie tym nie pierwszy raz.

Wspólne obserwacje wschodzącego słoneczka:

Obrazek

Obrazek

To ja, Gaston I :)

Obrazek

Obrazek
____________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Aya, dnia 14. sierpnia 2008 pisze:Nie mogłam sie powstrzymać i jeszcze upchnęłam trochę fotek :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Małe co nieco ;)

Obrazek

Pyszczki zajęte jedzeniem, ale ogonki sie dotykają :)

Obrazek
___________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Aya pisze:
Ania i Krzysiek pisze:Spory ten wasz malec :) To wieeele wyższa klasa wagowa od Tośki.
To raczej złudzenie. Bezsprzecznie jest innej budowy niż brytyjczyki. Ma bardzo delikatne, wiotkie ciałko i również jest drobnej kości. Ilekroć biorę go na ręce to mam wrażenie, że trzymam piórko :). Waga Tosi to prawie 2 kg, Antibes był ważony przy nas w momencie odbioru, ważył 2135. Więc różnica znikoma.
Ania i Krzysiek pisze:Ciekawi jesteśmy jakie są teraz stosunki miedzy wami i Gastonem? Czy polubił piesczotki?
W sumie niewiele się zmienił. Pieszczoty tak, ale niezbyt często i kiedy on ma ochotę. Mizianie odbywa się w jego ulubionej pozycji: leży na pleckach brzuchem do góry i rozkosznie się przeciąga przy pieszczotliwym gmeraniu w jego futerku :D
Ania i Krzysiek pisze:Czy gaston jest gadatliwy?
Niestety nie. Jest milczkiem. :|
_________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Mago pisze:Aya, bardzo Ci gratuluję nowego kotka. Śliczny jest!
Fantastycznie, że Gaston ma kumpla :D.
Aya, dnia 19. sierpnia 2008 pisze:Dziękuję Mago :-) Z dnia na dzień utwierdzam się, że to było bardzo dobre posunięcie ! Dwa koty to podwójna miłość i radość. Nie wyobrażam sobie by było już inaczej.

Ale to dzięki temu forum podjęłam taką decyzję :D, większość z Was ma po dwa koty i potrafi to umiejętnie zaprezentować :D .... Ja w końcu też połknęłam bakcyla cotozy :roll:

Już się zadomowiłem :-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Leniuchujemy już wspólnie :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod czujnym okiem starszyzny :-D

Obrazek

Obrazek

Obrazek
______________________________________________________
Moderator
Hodowca
Posty: 176
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07

Post autor: Moderator »

Mały Lew pisze:o matulu, cudo!
taki anielski kot
super, że się zaaklimatyzował szybko - normalnie jakby się znały od zawsze :)
luki99 pisze:dwa cuda
Aya pisze:
Mały Lew pisze: super, że się zaaklimatyzował szybko - normalnie jakby się znały od zawsze :)
:-), też jestem zdziwiona i tym bardziej się cieszę, że tak gładko poszło :D
pantera pisze:Kocia przyjaźń kwitnie :) Bardzo miło patrzy się jak dwa koty w tulone w siebie leniuchją !
Gratuluje dokocenia.
Aya pisze:Dziękuję panterko :-), mam nadzieję, że będzie kwitła nadal :D
Gonab pisze:Rzeczywiście jakby znały się od zawsze :):):)

Fajnieee :-):-):-)
____________________________________________________
Zablokowany