Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Gwarantuje, że sobie poradzę lepiej niż weci, po prostu wezmę aplikator ...
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
maga pisze:Gwarantuje, że sobie poradzę lepiej niż weci, po prostu wezmę aplikator ...
- ania1978
- Posty: 1197
- Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
atomeria pisze:maga pisze:Gwarantuje, że sobie poradzę lepiej niż weci, po prostu wezmę aplikator ...Dobry Duszku Ty
i Tosiek od razu polubi tabletki na odrobaczanie <mrgreen>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Heheh Maga kochana - wetka próbowała z aplikatorem. Kilka razy.
Ale wierzę, że sobie poradzisz lepiej bo w ogóle jesteś bardzo zaradną osobą! <serce>
P.S. Dałam Morusowi mleko - wypił radośnie i dalej nie zajrzał do kuwety <shock>
Ale wierzę, że sobie poradzisz lepiej bo w ogóle jesteś bardzo zaradną osobą! <serce>
P.S. Dałam Morusowi mleko - wypił radośnie i dalej nie zajrzał do kuwety <shock>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Zuza poproś jakiegoś innego weta, aby nauczył Cię podawania tabletek. Najlepiej wziąć ją do domu i na spokojnie samemu podać. Wydaje mi się, że sam weterynarz jest stresujący a co dopiero podawanie przez niego tabletek. Biedne koteczki
Co to za weterynarz, ktory liczy za tabletki, których jeszcze sam podać nie umiał <shock> ? Tabletki na prawdę bardzo łatwo się podaje, ja np. nie używam to tego aplikatora. My bez problemu radzimy sobie z dużymi Naturell Omega 3, codziennie podaję Urinodol. Zuza proszę do mnie przyjechać z delikwentem na szkolenie z podawania tabletek <lol> !
Co do Miblemax, to może zostanie zjedzony bez podawania, bo mój Bentley tak je zjada, czyli coś w niej smakowitego musi być <lol> .
U Bentleya nawet nie ma śladu po kamieniu nazębnym, po prostu ma szczęście <mrgreen> !
Co to za weterynarz, ktory liczy za tabletki, których jeszcze sam podać nie umiał <shock> ? Tabletki na prawdę bardzo łatwo się podaje, ja np. nie używam to tego aplikatora. My bez problemu radzimy sobie z dużymi Naturell Omega 3, codziennie podaję Urinodol. Zuza proszę do mnie przyjechać z delikwentem na szkolenie z podawania tabletek <lol> !
Co do Miblemax, to może zostanie zjedzony bez podawania, bo mój Bentley tak je zjada, czyli coś w niej smakowitego musi być <lol> .
U Bentleya nawet nie ma śladu po kamieniu nazębnym, po prostu ma szczęście <mrgreen> !
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Lena <lol>
Nie no. Tosiek już wcześniej dostawał tabletki od tego weterynarza. Podawałam mu też sama w domu, np. urinodol. Ale proszę doceńcie jego zdolności tygrysie bo naprawdę... dwie kobiety nie były w stanie go opanować. Jedna go trzymała druga próbowała podać mu tabletkę najpierw normalnie, potem kilka razy z aplikatorem a na końcu w formie rozpuszczonej w strzykawce. Byłam przy tym i wszystkie byłyśmy zdumione tańcem szargańcem mojego kotuszka <zakochana> Jedna z pań nawet doznała ran ciętych.
Myślę, że w domu uda mi się mu tę tabletkę podać. Spróbuję jutro gdyż dziś oboje mamy zły dzień
Ale to, że zapłaciłam 115zł jak normalnie płacę 50 dalej mnie szokuje <zły>
I w ogóle zapisuję się do Was na korepetycje z tabletkowania. Do Paulinki, do Leny i do Magi <lol> Czy macie takie lekcje z dojazdem do delikwenta? <gwiżdże>
Nie no. Tosiek już wcześniej dostawał tabletki od tego weterynarza. Podawałam mu też sama w domu, np. urinodol. Ale proszę doceńcie jego zdolności tygrysie bo naprawdę... dwie kobiety nie były w stanie go opanować. Jedna go trzymała druga próbowała podać mu tabletkę najpierw normalnie, potem kilka razy z aplikatorem a na końcu w formie rozpuszczonej w strzykawce. Byłam przy tym i wszystkie byłyśmy zdumione tańcem szargańcem mojego kotuszka <zakochana> Jedna z pań nawet doznała ran ciętych.
Myślę, że w domu uda mi się mu tę tabletkę podać. Spróbuję jutro gdyż dziś oboje mamy zły dzień
Ale to, że zapłaciłam 115zł jak normalnie płacę 50 dalej mnie szokuje <zły>
I w ogóle zapisuję się do Was na korepetycje z tabletkowania. Do Paulinki, do Leny i do Magi <lol> Czy macie takie lekcje z dojazdem do delikwenta? <gwiżdże>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Ja mam blisko, a umie też Melek łyka wszystko. Ja się nie pytam czy mu smakuje <mrgreen>
Aplikatorem są moje palce - i nawet nie sa pogryzione <mrgreen>
Aplikatorem są moje palce - i nawet nie sa pogryzione <mrgreen>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Kotku, ja Cię doskonale rozumiem :-) Może trzeba mieć takiego "diaboła", żeby to rozumieć.
Ja mam ten sam problem z Bajzelkiem, nie jestem w stanie go utrzymać (a wiem jak należy to robić), wykonuje bardzo gwałtowne ruchy głową i jest silny.
Za to z Kitunią radzę sobie bez najmniejszego problemu, gdybym miała tylko ją, nie wiedziałabym w czym problem.
Z psem też daję radę tak, że zawsze byłam z siebie dumna (Diuncia łyka wszystko, tylko nie tabletki, trzeba jej wkładać głęboko do gardła, bo pluje).
Bajzelek nauczył mnie pokory
Ja mam ten sam problem z Bajzelkiem, nie jestem w stanie go utrzymać (a wiem jak należy to robić), wykonuje bardzo gwałtowne ruchy głową i jest silny.
Za to z Kitunią radzę sobie bez najmniejszego problemu, gdybym miała tylko ją, nie wiedziałabym w czym problem.
Z psem też daję radę tak, że zawsze byłam z siebie dumna (Diuncia łyka wszystko, tylko nie tabletki, trzeba jej wkładać głęboko do gardła, bo pluje).
Bajzelek nauczył mnie pokory
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Mojemu Bentleyowi pobiera się krew pod lekką narkozą. Pięciu weterynarzy próbowało, Bentley zawsze wygrywał <diabeł> . Tak na poważnie lepiej odpuścić kocurkowi i samemu w domu podać tabletki. Mój potrafi weterynarza opluć jak mu coś podaje
. Juz widzę cyrk przy badaniu serca, które mamy za miesiąc...
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
My to mamy złotko prawdziwe, grzecznie wszystko łyka, grzecznie znosi obcinanie pazurków, grzecznie u weta... No po prostu prymus w klasie 
Ale pamiętam, że na początku nie umiałam podać tabletki tak, żeby jej nie wypluła. To jakoś samo przyszło, nagle okazało się że jednak umiem
Ale pamiętam, że na początku nie umiałam podać tabletki tak, żeby jej nie wypluła. To jakoś samo przyszło, nagle okazało się że jednak umiem