Też bym prace odłożyła,bo przecież kot się spokojnie musi wyspać i basta
Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Drożdżowe ciasto jak ta lal a tu zapach wręcz czuję.
Też bym prace odłożyła,bo przecież kot się spokojnie musi wyspać i basta

Też bym prace odłożyła,bo przecież kot się spokojnie musi wyspać i basta
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
No niestety nieKamiko pisze:Kotku , no i muszę iść coś zjeść , a zobacz sama która to godzina jest no![]()
Chłopaki zostało coś jeszcze?
Koty się wyspały, ja niestety nie - jak co dzień obudziło mnie koło 4 rano walenie Tośka łapą w żaluzje - bez zrozumiałego dla kogokolwiek celu <zakochana> Mój kochany koteczek.elwiska3 pisze:Zuza odpoczęłaś? (...)
Pozdrawiamy ciepło!
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Zuza a jak Ciebie nie ma to Robertowi też takie pobudki funduje???
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Tak 
Zaczęło się od tego, że Robert dostawał szału bo miał dużo stresu, lekki sen i nie dawał rady go ignorować więc za każdym razem wstawał opierdzielał kota, a ten szczęśliwy walił łapą dalej
Teraz ja mam lżejszy sen, Robson śpi a ja się budzę. Tyle tylko, że staram się udawać, że w ogóle tego nie zauważam. Tośkowi to nie robi różnicy - wali łapą i koniec. A jeszcze się złości, że do niego nie wstajemy i zaczyna chodzić i marudzić pod nosem po czym znowu hyc do okna i łup łup łup.
<zakochana>
Zaczęło się od tego, że Robert dostawał szału bo miał dużo stresu, lekki sen i nie dawał rady go ignorować więc za każdym razem wstawał opierdzielał kota, a ten szczęśliwy walił łapą dalej
Teraz ja mam lżejszy sen, Robson śpi a ja się budzę. Tyle tylko, że staram się udawać, że w ogóle tego nie zauważam. Tośkowi to nie robi różnicy - wali łapą i koniec. A jeszcze się złości, że do niego nie wstajemy i zaczyna chodzić i marudzić pod nosem po czym znowu hyc do okna i łup łup łup.
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Reakcja chłopaków na ciacho prawidłowa - zaobserwowałam podobną u siebie <mrgreen>
Morus chyba czyta na okrągło wątek na sportowo, bo nabiera masy chłopak, a bródka dodaje mu jeszcze powagi <serce>
Super, że chłopaki wzięły sprawy w swoje ręce i zafundowały Pańci wolne, kochane koteczki <serce> <serce>
Tylko ten oryginalny budzik (czyt. Tosisława), musisz przestawić na bardziej ludzką godzinę
Morus chyba czyta na okrągło wątek na sportowo, bo nabiera masy chłopak, a bródka dodaje mu jeszcze powagi <serce>
Super, że chłopaki wzięły sprawy w swoje ręce i zafundowały Pańci wolne, kochane koteczki <serce> <serce>
Tylko ten oryginalny budzik (czyt. Tosisława), musisz przestawić na bardziej ludzką godzinę
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Co by człowiek zrobił bez swojego kota...
Kto by nas budził o 4 rano? No kto? 
Głaski dla chłopaków

Głaski dla chłopaków
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Kochany Tosiek ...
ja mam troszkę lepiej ... Izar po mnie skacze od 5 nad ranem ... <lol>
ja mam troszkę lepiej ... Izar po mnie skacze od 5 nad ranem ... <lol>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
U mnie Boguś też o 5-tej wędrówki uskutecznia <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Missy troche przed 7.
W tygodniu w sam raz, do roboty sie nie spoznimy.
W week-end co jakis czas laduje na dole domu <lol>
Bo dosc upierdliwie ten budzik dzwoni, co kwadrans dopoki nie wstaniemy <lol>
W tygodniu w sam raz, do roboty sie nie spoznimy.
W week-end co jakis czas laduje na dole domu <lol>
Bo dosc upierdliwie ten budzik dzwoni, co kwadrans dopoki nie wstaniemy <lol>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
Zuza, obawiam się, że on może nie robić tego, żeby zwrócić na siebie uwagę, tylko dla jakiejś innej, sobie tylko zrozumiałej przyjemności <mrgreen>
Kitka tak na przykład pompuje liściem sztucznej roślinki. Na szczęście bezgłośnie. Kilka razy dziennie wskakuje na amplituner, obok którego stoi roślinka i pompuje, raz jedną łapką, raz drugą. Może ma z tego przyjemność podobną do tej tośkowej?
No i pewnie Cię to nie pocieszy, ale mnie też od kilku dni Kitka budzi jeszcze sporo przed świtem odgłosami walki z kartonami (tzn. z moją szafą
) w pokoju obok - i skacze po nich, i rwie zębami, w nocy robi się z tego naprawdę straszny hałas... ale TŻta akurat nie budzi <mrgreen>
Kitka tak na przykład pompuje liściem sztucznej roślinki. Na szczęście bezgłośnie. Kilka razy dziennie wskakuje na amplituner, obok którego stoi roślinka i pompuje, raz jedną łapką, raz drugą. Może ma z tego przyjemność podobną do tej tośkowej?
No i pewnie Cię to nie pocieszy, ale mnie też od kilku dni Kitka budzi jeszcze sporo przed świtem odgłosami walki z kartonami (tzn. z moją szafą