Trzymajcie się. Jesteśmy z Wami
Evian Million Reasns- krócej Lunka
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
- dagmara
- Posty: 288
- Rejestracja: 01 mar 2010, 11:49
Niestety znam ta sytuacje
to wyglada na HCM i na zawal.
Biedna kicia. Wspolczuje wam z calego serca bo dokladnie wiem jak to boli - sama pol roku temu chowalam niebieska dziewczynke, ktora tak samo odeszla jak wasza Lunka
Biegaj za teczowym mostkiem, kiciu!
A jak spotkasz Neko to pozdrow ja od nas...
Biedna kicia. Wspolczuje wam z calego serca bo dokladnie wiem jak to boli - sama pol roku temu chowalam niebieska dziewczynke, ktora tak samo odeszla jak wasza Lunka
A jak spotkasz Neko to pozdrow ja od nas...
-
Reasons
- Posty: 2
- Rejestracja: 25 sie 2010, 14:11
Bardzo nam przykro , dzisiaj dostaliśmy tą wiadomość
Jesteśmy hodowcami Luny . Kotka bardzo pięknie się rozwijała , dla nas to szok .
Dzwoniliśmy też do weterynarza , dzisiaj wieczorem planuje zrobić sekcję .
Nie można wykluczyć niczego , rodzice kotki nie mają testów na HCM .
Jest to jednak zaskakujące , że bardzo dobrze zniosła narkozę podczas sterylizacji , a przy zwykłej wizycie wydarzyła się taka tragedia . W wieku 9 miesięcy osiągnęła wagę ponad 4 kg . Zobaczymy co teraz ustali weterynarz , jutro rano mają być wyniki tej sekcji .
Ze strony ojca nie podejrzewałbym HCM , matka pochodzi z ukraińskiej hodowli , nie maamy jednak żadnej pewności . Być może kotka bardzo się zestresowała , co pociągnęło za sobą takie okrpne skutki . Trzeba jednak poczekać co ustali wet , o ile te ustalenia będą precyzyjne .
Bardzo , bardzo nam przykro , co spotkało waszą kotkę - daliście jej kochający dom .
Ja konsultowałem ten przypadek również z naszym weterynarzem i stwierdził , że taka niewydolność układu oddechowego i krążenia może być spowodowana różnymi przyczynami . Mam nadzieję , że sekcja pokaże dlaczego ją straciliście . Dla nas to również bolesna lekcja , że hodowla kotów to również te czarne strony . Staramy się aby maluchy wychodziły z naszego domu zdrowe , pełne życia i odważne . To nie był czas na odejście waszej kotki , tak bardzo mi przykro .
Jesteśmy hodowcami Luny . Kotka bardzo pięknie się rozwijała , dla nas to szok .
Dzwoniliśmy też do weterynarza , dzisiaj wieczorem planuje zrobić sekcję .
Nie można wykluczyć niczego , rodzice kotki nie mają testów na HCM .
Jest to jednak zaskakujące , że bardzo dobrze zniosła narkozę podczas sterylizacji , a przy zwykłej wizycie wydarzyła się taka tragedia . W wieku 9 miesięcy osiągnęła wagę ponad 4 kg . Zobaczymy co teraz ustali weterynarz , jutro rano mają być wyniki tej sekcji .
Ze strony ojca nie podejrzewałbym HCM , matka pochodzi z ukraińskiej hodowli , nie maamy jednak żadnej pewności . Być może kotka bardzo się zestresowała , co pociągnęło za sobą takie okrpne skutki . Trzeba jednak poczekać co ustali wet , o ile te ustalenia będą precyzyjne .
Bardzo , bardzo nam przykro , co spotkało waszą kotkę - daliście jej kochający dom .
Ja konsultowałem ten przypadek również z naszym weterynarzem i stwierdził , że taka niewydolność układu oddechowego i krążenia może być spowodowana różnymi przyczynami . Mam nadzieję , że sekcja pokaże dlaczego ją straciliście . Dla nas to również bolesna lekcja , że hodowla kotów to również te czarne strony . Staramy się aby maluchy wychodziły z naszego domu zdrowe , pełne życia i odważne . To nie był czas na odejście waszej kotki , tak bardzo mi przykro .
- dagmara
- Posty: 288
- Rejestracja: 01 mar 2010, 11:49
mi to kiedys pomoglo...
Zapłacz,
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.
Zapłacz,
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze .
Zapłacz,
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.
Potem
rozglądnij się wkoło,
ale nie w górę;
patrz nisko
i - może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko . . .
A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę :
on w r ó c i .
Choć może w innym futerku .
Zapłacz,
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.
Zapłacz,
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze .
Zapłacz,
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.
Potem
rozglądnij się wkoło,
ale nie w górę;
patrz nisko
i - może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko . . .
A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę :
on w r ó c i .
Choć może w innym futerku .