Tami wstaje tak 6-7 rano, pokreci sie po pokoju, zrobi siurka a potem jak tylko porusze sie na lozku, albo nie daj Boze poloze sie na plecach, to kota zaraz laduje na mojej klatce piersiowej z glosnym traktorem i chce, aby ja glaskac.
Nie wiem czemu najbardziej upodobala sobie mnie a nie mojego Macka. No i wtedy musze ja glaskac na wpol przytomna. Potem po prostu obie zasypiamy <roll>



