I faktycznie, na jednym ze zdjęć, Moruskowa główka leży jakby obok <shock>
dla leniwców dwóch
yamaha pisze: - nakleilysmy jej sztuczne gerbery na buty
Bardzo! Dziękujemy! <pokłon>Miss_Monroe pisze: <mrgreen> Smakują chłopakom?
Uprawiam home office ze trzy lata. Właśnie w ramach oszczędności prezes powysyłała nas na pracę w domu. Też myślałam, że to nie dla mnie, a teraz ogarnia mnie przerażenie na samą myśl, że miałabym biegać do biuraatomeria pisze:[...]Ale Ci fajnie, Zuza![]()
Chociaż home office to całkiem nie dla mnie, a czasem się boję, że w ramach oszczędności ktoś kiedyś w mojej firmie może wpaść na taki wredny pomysł...
Jakbym miała taka koleżankę w pracy jak Ty Yamaha, nie odchodziłabym z pracy <lol>yamaha pisze:Ah ah <zakochana> <zakochana>
Jakie SLODKIE lenistwo sie tu uprawia !
A ja w biurze i do tego mocno zajeta jestem.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Dzis ostatni dzien pracy jednej z kolezanek.... zlozyla wymowienie i nas opuszcza....
Wiec :
- zszylam jej rekawy w plaszczu zimowym
- zaszylam cale wnetrze torebki
- nakleilysmy jej sztuczne gerbery na buty
- siedzi na fotelu i przy biurku calym okreconym papierem toaletowym
- caly dzien chodzi z wielkim medalem zawieszonym na szyi i napisem "20" (bo odhodzi po 20 latach pracy)
Widzicie jaka jestem zapracowana ? <rotfl>