Luna - Inspiracja Leśne Ranczo *PL
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Luniak na pewno się jeszcze przekona do poidełka. To jak z kranem i cieknącą wodą, najpierw jest paniczny strach a po jakimś czasie przyłapujesz kota z pyskiem umoczonym po same uszy <lol>
A co do składania technicznych spraw to zdecydowanie masz rację, my jakiś czas temu pierwszy raz w życiu gipsowaliśmy ściany i kładliśmy tapetę wymagającą idealnego dopasowania wzoru- aż cud, że jesteśmy cali, bo było nerwowo <lol>
A co do składania technicznych spraw to zdecydowanie masz rację, my jakiś czas temu pierwszy raz w życiu gipsowaliśmy ściany i kładliśmy tapetę wymagającą idealnego dopasowania wzoru- aż cud, że jesteśmy cali, bo było nerwowo <lol>
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Póki co (minął tydzień) fontanną zachwycona jestem jedynie ja <lol>Kamiko pisze:moje koty zwariowały na jej punkcie, co prawda to prawda jednym zajęło to mniej, innym więcej czasu ale w końcu wszystkie są na tak .
Luna uważa, że to dziwne ustrojstwo jest zbędne i demonstracyjnie pije ze zwykłej miski w przedpokoju <lol>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Sprawa z poidełkiem wygląda na przegraną. Luniak zupełnie nie pali się do picia przelewającej się wody
W ramach przyuczenia do nabytych luksusów zabrałam jej na cały dzień zwykłą miskę. No w końcu się skusiła na skorzystanie z fontanny ale jak tylko miseczka wróciła na swoje miejsce to pije tylko ze zwykłej miski. W każdym razie nie widziałam aby piła z poidełka.
Mówi się trudno. W sumie jest mi obojętne z czego ona pije. Problem w tym, że pije mało.

Za to zebrało się Luniakowi na przytulanki nocne. Odkąd wróciłam z małych wakacji kicia w nocy śpi na mnie. Rozpłaszcza się na wysokości klatki piersiowej i śpi tak cała noc. Na początku byłam zachwycona ale po tygodniu spania w jednej pozycji z pięciokilowym kotem na biuście, wyglądam dnia, a w zasadzie to nocy, kiedy jej się to przytulanie znudzi <diabeł>
W ramach przyuczenia do nabytych luksusów zabrałam jej na cały dzień zwykłą miskę. No w końcu się skusiła na skorzystanie z fontanny ale jak tylko miseczka wróciła na swoje miejsce to pije tylko ze zwykłej miski. W każdym razie nie widziałam aby piła z poidełka.
Mówi się trudno. W sumie jest mi obojętne z czego ona pije. Problem w tym, że pije mało.

Za to zebrało się Luniakowi na przytulanki nocne. Odkąd wróciłam z małych wakacji kicia w nocy śpi na mnie. Rozpłaszcza się na wysokości klatki piersiowej i śpi tak cała noc. Na początku byłam zachwycona ale po tygodniu spania w jednej pozycji z pięciokilowym kotem na biuście, wyglądam dnia, a w zasadzie to nocy, kiedy jej się to przytulanie znudzi <diabeł>
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Szkoda, że Lunka po sterylce, z takim futrem może stałaby się podwaliną lini dającej koty w kolorze pudrowy róż <lol>
Co do poidełka, to możesz się pochwalić, jakie kupiłaś?
Sama się zastanawiam nad jakimś dla moich kotów, bo Ozz musi miskę chociaż trochę popchnąć przed piciem, żeby woda zafalowała... a za najsmaczniejszy napój uważa krople wody w wannie po moim porannym myciu głowy...
Może zainwestuj w szersze łóżko? Może Luniak położyłaby sę grzecznie obok ciebie <lol> a nie podduszała. U nas Ozz zasypia nad ranem równolegle do nas, więc 160cm szerokości łóżka jest idelane dla mnie, TŻta i 6ciu kilo kota wywalonego na plecach...
Z reszta pewnie zaraz jej przejdzie, tak to z nimi jest, że zmieniają przyzwyczajenia co miesiąc- raz śpią człowiekowi na głowie, innym razem nawet nie myślą, żeby choć w nocy po łóżku przebiec.
Co do poidełka, to możesz się pochwalić, jakie kupiłaś?
Sama się zastanawiam nad jakimś dla moich kotów, bo Ozz musi miskę chociaż trochę popchnąć przed piciem, żeby woda zafalowała... a za najsmaczniejszy napój uważa krople wody w wannie po moim porannym myciu głowy...
Może zainwestuj w szersze łóżko? Może Luniak położyłaby sę grzecznie obok ciebie <lol> a nie podduszała. U nas Ozz zasypia nad ranem równolegle do nas, więc 160cm szerokości łóżka jest idelane dla mnie, TŻta i 6ciu kilo kota wywalonego na plecach...
Z reszta pewnie zaraz jej przejdzie, tak to z nimi jest, że zmieniają przyzwyczajenia co miesiąc- raz śpią człowiekowi na głowie, innym razem nawet nie myślą, żeby choć w nocy po łóżku przebiec.
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Na kotkę hodowlaną, taką przez duże H to Luniak się nie nadawał <lol>mimbla pisze:Szkoda, że Lunka po sterylce, z takim futrem może stałaby się podwaliną lini dającej koty w kolorze pudrowy róż <lol>
Oko żółte, bledniejące, futro o marnej strukturze, długawe i miękkie, kolor futra jak na liliówkę za ciemny, ogon chyba za długi i troszku spiczasto zakończony.
Jedyne co ma fajne, to to, że jest duża, mocna, z dużą łepetyną. Ale już czółko chyba za płaskie, mało wyokrąglone <lol>
Gdyby nie to, że ona "lubi" łapać różne choróbska to zabrałabym ją kiedyś na wystawę i zobaczyła co powiedzą sędziowie :-)
Jasne! Faktycznie nigdzie nie napisałam o jakim mowa. Mam takie: Trixie Fresh Flow Deluxe w kolorze beżowym.mimbla pisze:Co do poidełka, to możesz się pochwalić, jakie kupiłaś?
Jest naprawdę niezłe i nieastronomicznie drogie. Czyszczę je dokładnie i wymieniam wodę raz na tydzień. Jedyny minus, który dostrzegam po pierwszych tygodniach użytkowania to jego dość głośniejsza praca w stosunku do pracy w pierwszym tygodniu.
W pierwszym tygodniu, chodziło naprawdę cichutko. Po czyszczeniu i uruchomieniu chodzi zdecydowanie głośniej. Mi to nie przeszkadza bo podobny dźwięk wydawał mój filtr wewnętrzny w akwarium ale zdaję sobie sprawę, że to jest kwestia indywidualna.
U nas stoi w pokoju dziennym :-)
W zeszłym roku zainwestowaliśmy i mamy łózko giganta <lol> prawie od ściany do ściany.mimbla pisze:Może zainwestuj w szersze łóżko?
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
