jasminka pisze:Jak choinka żywa to musisz jej dać pić i to sporo :-)
Choinka stała w dużym pojemniku z kilkoma litrami wody, która rozlała nam się na drewnianą podłogę. Było jej na tyle dużo, że zanim zdążyliśmy wytrzeć, to deski się jej napiły, spuchły i je na brzegach mocno odkształciło <mrgreen> W centralnym miejscu salonu. Jakimś cudem wróciły jednak na swoje miejsce po paru tygodniach
Świątecznie robi się nam na forum, już wszyscy myślą o choinkach.
No to taka mała retrospekcja <mrgreen> Nasza zeszłoroczna choinka.
kotku pisze:Widać kto jest u Ciebie w domu PRAWDZIWYM kotem <zakochana> Kitunia kochana, od razu hyc hyc na drzewko. Tak jest! Zdolna dzioucha!
<rotfl> <rotfl> <rotfl> Tak Kotku, tak! Bo Bajzelek to <aniołek> Raz w życiu tylko nabroił i zbił mi mój jubileuszowy (ulubiony zresztą) wazon.
Ale obawiam się, że Eliot może również okazać się PRAWDZIWYM kotem <strach> Zwłaszcza jak go Kitunia poinstruuje, bo już nie raz zauważyłam, że on ją naśladuje...
atomeria pisze:.
Ale obawiam się, że Eliot może również okazać się PRAWDZIWYM kotem <strach> Zwłaszcza jak go Kitunia poinstruuje, bo już nie raz zauważyłam, że on ją naśladuje...