Boguś polujacy na muche filmik ma ponad 3 minuty ale warto obejrzec <lol>
Mucha byla gigantyczna - nie sadzilam ze ja dopadnie
niestety samego dopadniecia nie widac bo dzialo sie to w korytarzu przy szafie i nie zdarzylam dobiec, ale jak sie wsluchacie to slychac wielkie plasniecie w lustro <tańczy>
Mniam <mrgreen>
Zawsze śmiać mi się chce z tej kociej delikatności, przecież mógł ją przygnieść raz a dobrze, ale nie, trzeba kilka razy pacnąć łapą, trochę pomęczyć biednego owada <diabeł>
P.S. Czy ja dobrze widziałam, że mucha przykleiła mu się najpierw do nosa?
no no... jaki zwinny w akcji , nasz to siada cichcem przy oknie i tak dlugo czeka jak posag do czasu gdy ofiara sie znizy i wtedy jest jeden wielki skok trafiony zatopiony