Specjalne glaski dla Tajgi!!!
Tajga
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Tajga wlasnie mnie ugniata, lezac na mojej lewej rece, wiec pisze tylko prawa i bez polskich znakow
Troche mnie martwi jeden szew, ale za godzine jedziemy do weta na podanie antybiotyku i bedzie ostatecznie wiadomo, jak przetrwalismy noc.
- Izabela AD
- Posty: 695
- Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
- Płeć: kobieta
- Skąd: łódź
Re: Tajga
<ok>
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Tajga śpi na swoim ulubionym krześle w kuchni, a ja znalazłam wreszcie czas, żeby chociaż trochę nadrobić zaległości na forum - tyle nowych opowieści, tyle nowych fotek <tańczy>
A jeśli chodzi o sterylizację, to zupełnie nie tego się spodziewałam :-) Wszystko rzeczywiście poszło tak, jak napisała Agnieszka "rachu, ciachu" i prawie bezproblemowo (odpukać!) - żadnych wymiotów, moczenia się itp. Kicia bardzo szybko doszła do siebie. Ranka malutka, dwucentymetrowa, dwa szwy, z którymi jest wszystko w porządku - a to ważne, bo Tajga paraduje bez kubraczka - według weta powinno się go zakładać tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne, bo inaczej jest to tylko niepotrzebny, dodatkowy stres dla zwierzęcia. I akurat w naszym przypadku rzeczywiście coś jest na rzeczy - kiedy założyliśmy go Tajdze wcześniej "na próbę", stosowała najdziksze wygibasy, żeby się go pozbyć, o żadnym bezruchu nie było nawet mowy, w ruch poszły i łapy, i tułów, i pazury.
Wczoraj wieczorem była wyraźnie obolała, dzisiaj już jest w świetnym humorku, bardzo źle znosi tylko to, że wszystkie ulubione wysokie półki, komoda itp. są tak zastawione, żeby nie mogła na nie wskoczyć.
I mamy tylko problem z kupalem - od ponad doby nic. Wet powiedział, że spokojnie, nie stresować się, zrobi :-) Mam taką nadzieję
I jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre myśli
A jeśli chodzi o sterylizację, to zupełnie nie tego się spodziewałam :-) Wszystko rzeczywiście poszło tak, jak napisała Agnieszka "rachu, ciachu" i prawie bezproblemowo (odpukać!) - żadnych wymiotów, moczenia się itp. Kicia bardzo szybko doszła do siebie. Ranka malutka, dwucentymetrowa, dwa szwy, z którymi jest wszystko w porządku - a to ważne, bo Tajga paraduje bez kubraczka - według weta powinno się go zakładać tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne, bo inaczej jest to tylko niepotrzebny, dodatkowy stres dla zwierzęcia. I akurat w naszym przypadku rzeczywiście coś jest na rzeczy - kiedy założyliśmy go Tajdze wcześniej "na próbę", stosowała najdziksze wygibasy, żeby się go pozbyć, o żadnym bezruchu nie było nawet mowy, w ruch poszły i łapy, i tułów, i pazury.
Wczoraj wieczorem była wyraźnie obolała, dzisiaj już jest w świetnym humorku, bardzo źle znosi tylko to, że wszystkie ulubione wysokie półki, komoda itp. są tak zastawione, żeby nie mogła na nie wskoczyć.
I mamy tylko problem z kupalem - od ponad doby nic. Wet powiedział, że spokojnie, nie stresować się, zrobi :-) Mam taką nadzieję
I jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre myśli
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Tajga
Cudowne wiadomosci!
Ciesze sie ze Tajga juz doszla do siebie - i zycze zeby kolejne dni byly coraz lepsze. <ok>
Jesli jest madrym kiciorkiem i nie rozlizuje szwow to super! Tez bym jej nie zakladala kubraczka. U nas nie bylo niestety przez 3 dni takiej opcji, ale Maggie dzielnie to znosila.
Glaski dla dziewczynki
i przytulasy dla jej Ludzi 
Ciesze sie ze Tajga juz doszla do siebie - i zycze zeby kolejne dni byly coraz lepsze. <ok>
Jesli jest madrym kiciorkiem i nie rozlizuje szwow to super! Tez bym jej nie zakladala kubraczka. U nas nie bylo niestety przez 3 dni takiej opcji, ale Maggie dzielnie to znosila.
Glaski dla dziewczynki
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Tajga
A co do kupala.... nie martw sie !
Jeden dzien bez kupki to nic strasznego.
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Czyli mój problem to nie problem. OK, z chęcią się będę tego trzymała <mrgreen>yamaha pisze:Jeden dzien bez kupki to nic strasznego.
Na razie nie i mam wielką nadzieję, że tak pozostanieZosiak pisze:Jesli jest madrym kiciorkiem i nie rozlizuje szwow to super!