Dzielna jestem bo muszę ... no i faktycznie nie mam czasu się nudzić. Chyba że w pracy <oops>
Właśnie wróciłam od Tosi - kica po domu jak mały kangur na tej jednej nodze. Po schodach na czworaka albo zjazd na pupie. Dalej na nodze nie staje ale nie ma jej spuchniętej mocno ani sinej.
Lekcji miała trochę do nadrobienia ale rano jutro z babcią odrobi. W poniedziałek już do szkoły powinna pójść 8-)
Ale jej się nie spieszy :-) :-)
Tosia miała złamaną rękę - obie kości przedramienia w 2011 roku - w sumie 5 tygodni w gipsie
Dentysta dzisiaj zaczął mi leczyć siódemkę - na razie jeszcze ból nie minął. No nic 12 znowu wizyta u stomatologa, a później 20 i 26 lutego - mama się śmieje że ja ostatnio to mieszkam w gabinecie stomatologicznym <mrgreen>
Karmelek bawi się właśnie spineczką i łebkiem więcej nie trzepał. Tylko albo znudzony albo już nie wiem co chce - chodzi za mną i miauczy. W nocy tez nie dawał spać. No ale cały dzień był wczoraj sam i dziś też.
Ech dobrze że w Porto pada bo już bym się załamała <rotfl> <rotfl> <rotfl> że tylko mnie jest źle <diabeł> <diabeł> <diabeł>