Dziekuje za wasze porady. Mysle, ze gdyby nie Wasze słowa otuchy i dzielenie sie doświadczeniami to latalabym z kotkiem po wetach i panikowałbym.
Narazie kotek jest w domku i swietnie sie bawi a do weta biegam sama :-)
Betuś pisze:U nas troche sie dzieje :-) Forrest póki co wielbi meza, pozniej dzieci, a ja... "przynieś, wynieś, pozamiataj". Teraz to juz jestem służąca na pełen etat![]()
Forrest na oczka dostaje gentamecyne, immunodol i L-lizyne - za te leki to mnie znienawidzi. I jeszcze do tego namawiam go do chrupek, ktorych nie cierpi. No tak, okropna jestem. Tak czy inaczej Kicius czuje sie dobrze, uwielbia sie bawić i spac w rożnych śmiesznych pozach i miejscach. I wszyscy bardzo mocno go kochamy <zakochana>
Tak.Hebe pisze:Betuś pisze:U nas troche sie dzieje :-) Forrest póki co wielbi meza, pozniej dzieci, a ja... "przynieś, wynieś, pozamiataj". Teraz to juz jestem służąca na pełen etat![]()
Forrest na oczka dostaje gentamecyne, immunodol i L-lizyne - za te leki to mnie znienawidzi. I jeszcze do tego namawiam go do chrupek, ktorych nie cierpi. No tak, okropna jestem. Tak czy inaczej Kicius czuje sie dobrze, uwielbia sie bawić i spac w rożnych śmiesznych pozach i miejscach. I wszyscy bardzo mocno go kochamy <zakochana>
L-lizyne u weta kupowałaś ?
[/url]