Lili i Bazylek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Lili

Post autor: Beate »

Jak wrócicie za godzinkę to napisz proszę ,co powiedział wet i jak mała się czuje.
<ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lili

Post autor: Audrey »

Trzymam i tu. <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lili

Post autor: asiak »

Z całych sił <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lili

Post autor: yamaha »

19h30.... mysle o Was :kiss: :kotek:
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Lili

Post autor: MoniQ »

Też czekam na wieści :kotek:
:hug:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lili

Post autor: Becia »

Również czekam...
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: Lili

Post autor: SZYLKRECIA »

:((((
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Lili

Post autor: elwiska3 »

:kotek: leż i odpoczywaj grzecznie Lilaczku :kotek: a ja mocno kciuki zaciskam <ok>
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili

Post autor: mogg »

Więc wycięte zostało kawałek jelitka , Państwo Weterynarze pokazali nam nawet foty.
Lila wybudzona , słaba ale kontaktowa.
Jutro jedziemy na kroplówki do tego Pani Wet powiedziała że przeszkoli mnie też z zastrzykami i kroplówkami żebym nie jeździła 2 razy.
Są cały czas pod telefonem gdyby coś się działo.
Lila jak to Lila chciała już wyjść w tym momencie z transportera , to samo było po sterylizacji.
Ulokowałam ją przy kaloryferze, termofor umieściłam pod kilka razy złożonym kocem żeby ogrzewał jej brzunio...
No i zamknęłam ją żeby jednak nie ruszała sie z miejsca bo to przecież niebezpieczne dla Niej, to nie była sterylka tylko bardzo poważna operacja.
Pani Wet chwaliła Nas za zaangażowanie w ratowanie Lili i ogólnie że widać że nam strasznie zależy na zwierzaku <serce>
Śmiała się jak przywiozłam kocyk z tekstem że to jej ulubiony- ten niebieski ze zdjęć.
Narazie jest ok. Teraz będziemy podawać elektrolity i żywić dożylnie. W niedziele będziemy podawać pierwszy posiłek - papkę taką specjalną.
Do środy codziennie jesteśmy u weterynarza i tak Nam powiedzieli że do środy już będziemy wiedzieć czy jelitka podejmą pracę i będzie ok.

Strasznie ale to strasznie dziękuję za słowa otuchy bo naprawdę cieżko się patrzy na krzywdę ukochanego i 3 lata wyczekiwanego zwierzaka. To wspaniałe dostać tyle wsparcia od Was i cieszę się że mam gdzie napisać co z Lili i kogoś to obchodzi bo ludzie patrzą na mnie jak na głupią - ryczę za kotem. PRzeciez to członek naszej rodziny , mała dziewczynka traktowana jak księżniczka. Ludzie naprawdę czasem nie mają serca
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lili

Post autor: Becia »

<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Zablokowany