...ale się wzruszyłamCMQ pisze:Miltonoterapia trwa, to co zrobił wczoraj wbiło mnie w kanapę. Leżał sobie obok mnie na wieczornym mizianiu. Kompletnie odplynął, przewrócił się na plecy, łapy wyciągnął i zamknął oczy. Nagle objął moje przedramię przednimi łapkami i z całej siły się przytulił <serce>
Milton, Watson i Julian
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Nasz Britek
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
A co ja mam powiedzieć
Z dnia na dzień Milton coraz bardziej do nas lgnie.
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Nasz Britek
Wspaniale. To najlepsze lekarstwo na wszelkie smutki. e-całuski w brzusio od cioci!!!!
<zakochana> <zakochana> <zakochana>
<zakochana> <zakochana> <zakochana>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Okazuje się, że Milton to introwertyk, przy Dexie nie czuł w sobie dość siły przebicia by się w pelni otworzyć no i koncentrował się na braciszku. Teraz ma tylko nas i po prostu nie odstępuje nas na krok. To też daje do myślenia co będzie jak za jakiś czas pojawi się kolejny kociak - jak się dotrą i czy coś znowu się zmieni w zachowaniu?








- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Nasz Britek
Na tym drugim zdjęciu takie ma smutne oczka.
Myślę, że można postarać się poszukać kociaka, który też ma spokojny charakter... Jakoś się dogadają. Razem byłoby im chyba raźniej.
Myślę, że można postarać się poszukać kociaka, który też ma spokojny charakter... Jakoś się dogadają. Razem byłoby im chyba raźniej.
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Nasz Britek
Słodki Miltonek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Nasz Britek
Bardzo słodki
<serce>
Myślę, że jeśli pojawi się u Was nowy kotek, to Milton też będzie już wtedy startował z innej pozycji. Ale póki co, cieszcie się sobą

Myślę, że jeśli pojawi się u Was nowy kotek, to Milton też będzie już wtedy startował z innej pozycji. Ale póki co, cieszcie się sobą
- Kathi
- Posty: 933
- Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Giengen an der Brenz
Re: Nasz Britek
Bedzie dobrze <ok> moze drugi kotek sprawi ze Milton nie zamknie sie ponownie w sobie i pozostanie taki jakim jest teraz <zakochana>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
To już nam nie grozi. Teraz jest zorientowany na nas i towarzyszy nam wszędzie, zwyczajem Dexa zaczął przyłączać się do drzemek żony, nie muszę mówić jak ją to cieszy. Rano mnie budzi, pilnuje mnie w łazience a potem domaga się jedzenia, potem pilnuje mnie przy śniadaniu, co parę kęsów musi być mizianie. Bawi się jak szalony, biega za laserkiem, piłeczkami i myszkami z tkaniny. No i co ważne, problem kupali odszedł w zapomnienie, zmiana karmy wystarczyła i od paru ładnych dni jest wzorowo.
- Kathi
- Posty: 933
- Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Giengen an der Brenz
Re: Nasz Britek
Bardzo dobre wiadomosci! <ok>
Oby tak dobrze szlo do przodu, jak teraz ....
Oby tak dobrze szlo do przodu, jak teraz ....
