Już jestem.Wybaczcie ale cały dzień nas nie było w domu.agnieszka9008 pisze:Teraz tylko komunikacja24. Musi powiedziec na kiedy umowic weta...
A jak narazie jestesmy w kropce bo zadnego kontaktu nie ma.
Najpierw do Wrocławia jechaliśmy,pozałatwiać sprawy pośmiertne po tacie,a potem na zakupy bo mąż dzisiaj na noc do pracy jedzie,no i byliśmy oglądać mieszkanie bo chcemy zmienić na jakieś niższe bo teraz 3 piętro.
Oczywiście jestem do dyspozycji z Rajeczką cały czas,do tamtego weta na pewno nie zaniosę kotki już ani Puchatego.
Kazał mi zaczekać,nie spieszyć się ze szczepieniami itp.a co się teraz okazuje zrobiłam tym kotce niechcący krzywdę.....poszukajmy innego weta,myślę,że ceny nie będą się aż tak chyba różnić.
Kotka była odrobaczona na początku kwietnia.
Jest u nas 2 miesiące i Puchaty jest zdrów jak rybka wiec i chyba Rajeczka też...ale ja się nie znam.
Możemy ją zaprowadzić do weta w każdej chwili,nawet jutro.
Im szybciej tym lepiej dla niej bo faktycznie moze być juz zapłodniona.....