Pyza i Snusiowy Miziak Elmo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
PyzowePany
Agilisowy Rezydent
Posty: 2664
Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
Płeć: K+M
Skąd: Wrocław

Re: Pyza

Post autor: PyzowePany »

komunikacjo korzystam ze zwykłego fotosika i wrzucam zdjęcia 500px na forum :)

Pyza zaczęła bardzo lubić noszenie na rękach <mrgreen> Trzymam ją obiema rękami pod brzuszkiem wzdłuż ciała, ona opiera sobie główkę i łaputy tam gdzie jej wygodnie i tak zwiedzamy świat z wyższej perspektywy <mrgreen>
Uwielbiam ją tak nosić, wyłażą jej wtedy wielkie pućki i wygląda jak kilkuletni kocur <lol>

Obrazek

mój pyszczuś kochany <zakochana>

Zastanawia mnie tylko jedna spraw, 8 miesięcy już ma za sobą a ruji jak nie było tak nie ma... Nasza pani wet powiedziała, abyśmy poczekali ze sterylizacją do jej pojawienia się, ale kurczę, czy to ma jakiś większy sens? Może nie ma na co czekać tylko zapisywać się na zabieg?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Pyza

Post autor: asiak »

Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Pyza

Post autor: MoniQ »

asiak pisze:Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Ja też tak uważam, i mówię to już na podstawie doświadczenia. Bo nam też mówiono, żeby czekać, myślałam, że dostanie ruję ok. 6-7 miesiąca a tu nic. Ostatecznie jak dostała, to miała ok. 9 miesięcy i rozszalała się tak, że w ciągu 2 tyg miała rujkę 2 razy. Trzeba było ją wyciszać hormonami. Kot wymęczony, my wymęczeni. Teraz już bym nie czekała. Ale za pierwszym razem człowiek mało wie.... ;-))
Awatar użytkownika
komunikacja24
Posty: 266
Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
Płeć: kobieta
Skąd: Legnica

Re: Pyza

Post autor: komunikacja24 »

MoniQ pisze:
asiak pisze:Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Ja też tak uważam, i mówię to już na podstawie doświadczenia. Bo nam też mówiono, żeby czekać, myślałam, że dostanie ruję ok. 6-7 miesiąca a tu nic. Ostatecznie jak dostała, to miała ok. 9 miesięcy i rozszalała się tak, że w ciągu 2 tyg miała rujkę 2 razy. Trzeba było ją wyciszać hormonami. Kot wymęczony, my wymęczeni. Teraz już bym nie czekała. Ale za pierwszym razem człowiek mało wie.... ;-))
Ja też bym nie czekała.Mam z tym niestety bolesne doświadczenie.Nie zawsze trzeba tak ślepo słuchać weta.....moje słuchanie okazało się niestety mocnymi opierniczami na forum :(
Dzisiaj trzeba naszą kotkę na biegu sterylizować....
Awatar użytkownika
Sylwia
Hodowca
Posty: 335
Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
Hodowla: Pretty Baloo*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Łódź/Pabianice
Kontakt:

Re: Pyza

Post autor: Sylwia »

Nie ma co czekać na rujkę, naprawdę. Ewentualnie udać się do weta, dla którego jest to oczywiste :-)

Śliczna Pyzunia i faktycznie ma jeszcze większe pyzy w taki sposób noszona na rękach <zakochana>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Pyza

Post autor: Mago »

Nie ma co czekać z kastracją, naprawdę.
komunikacja24 pisze: Ja też bym nie czekała.Mam z tym niestety bolesne doświadczenie.Nie zawsze trzeba tak ślepo słuchać weta.....moje słuchanie okazało się niestety mocnymi opierniczami na forum :(
Przepraszam Pyzę za ten <offtopic> ale chciałabym aby było jasne, że "mocne opierniczanie" komunikacji24 nie miało związku ze słuchaniem weta. Wet był ok. Nie szczepił Raji bo przechodziłą kurację antybiotykową. Termin kastracji był już umówiony, ale to komunikacja z niego zrezygnowała z powodu własnej choroby, a później do tego tematu nie wróciła. Trudno tu mieć pretensje do weterynarza. Bądźmy, kurcze sprawiedliwi. Nie chcę rozwijać tu więcej tego tematu. Raja będzie niedługo kastrowana. Na tym koniec.

Co do Pyzy, nadal wielu weterynarzy trzyma się tezy, że kastrujemy po rui. Jest obszerny artykuł na stronie głównej hodowli Dorszki. Zajrzyj proszę, mam nadzieje, ze to pozwoli rozwiać wątpliwości.
Awatar użytkownika
PyzowePany
Agilisowy Rezydent
Posty: 2664
Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
Płeć: K+M
Skąd: Wrocław

Re: Pyza

Post autor: PyzowePany »

Mago dziękuję ci bardzo za podpowiedź dot. artykułu. Weterynarz poinformowała mnie, że jak tylko ruja wystąpi to mamy do niej dzwonić, ona da nam tabletki na jej wyciszenie i wtedy w spokoju możemy przeprowadzić sterylizację. Moja intuicja podpowiadała mi jednak, że po co mamy czekać na coś, co i tak po jednym-dwóch dniach będziemy "likwidowali" i to lekami, a więc czymś na pewno nieobojętnym dla organizmu.
W takim razie chyba nie ma sensu zwlekać.
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Pyza

Post autor: Hann »

Moja Jadwinia też miała ruję późno, w wieku 10 miesięcy i gdybym wiedziała wcześniej jak to się skończy, nie czekałabym aż do rui, bo skończyło się siusianiem do łóżka. Wiele kotków jest sterylizowanych jeszcze w hodowlach, więc czekanie u kotek w nowych domkach aż do rui chyba niekoniecznie ma sens, a może mieć następstwa takie jak u nas. Teraz jest już po kłopocie, z siusianiem się pożegnaliśmy :-)
Awatar użytkownika
Kathi
Posty: 933
Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Giengen an der Brenz

Re: Pyza

Post autor: Kathi »

Tez mysle ze lepiej juz ja wysterelizowac :ok:
Dziewczyny z forum dobrze wiedza i radza :kwiatek:
Dla jej dobra :ok: :kwiatek:
Awatar użytkownika
PyzowePany
Agilisowy Rezydent
Posty: 2664
Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
Płeć: K+M
Skąd: Wrocław

Re: Pyza

Post autor: PyzowePany »

Hejka ciocie i wujasy, kto się chce ze mną pobawić <mrgreen> ?

Obrazek
Zablokowany