Wysłałam zdjęcia Pani od której Pufkę mi kupili i też chwaliła że kawał kota pewnie po mamusi bo podobno mamusia całkiem spora. Ogólnie od Pani z howoli pochwały Pufka zebrała.
Ostatnio byli też na wizytacji przyjaciele od których Pufkę dostałam achów i ochów nie było końca. Że futerko takie milusie i że takie lśniące że taka duża bystra o w ogóle. Wygonić ich nie mogłam :-)
No nie ma się co dziwić, że się gości nie można pozbyć, jak się ma takie futerko w domu i to na dodatek witające gości. U mnie żaden gość nie ma szans nawet z daleka zobaczyć Brysi, bo ta jak tylko dzwonek zadzwoni to już jest pod łóżkiem, albo pod pierzyną i siedzi tam tak długo, aż sobie "intruz" pójdzie. Dobrze, że Tami ratuje honor rodziny i nie przejmuje się, że ktoś przyszedł, nawet się da pogłaskać.
Pufa od razu w centrum uwagi jak tylko się pojawią goście. U mnie się siedzi na podłodze na poduszkach w kółeczku a Pufa w środku chodzi od jednego do drugiego i się łasi albo zaczepia, zachowuje się jakby goście przyszli do niej a nie do mnie i może ma rację <lol>
Na baardzo wyluzowaną dziewczynę <lol> .
Moja damesa jak przyjdą goście to leży w rozecie na szczycie drapaka i spogląda na nich pełnym pogardy wzrokiem <lol>
Bibi masz rację :-) a co do imienia to co złe ? <diabeł> no dobra normalne może nie jest :-) Jak mówię o kolejnym kocie to mój TŻ mówi że nazwiemy go taboret tak do kompletu <lol>
Imie jest poprostu super <pokłon> ,uwielbia takie pogiete i kreatywne imionka! Pozostaja w pamieci i napewno drugiej takiej nie ma( z imienia i wszystkiego). <ok>