Ula <rotfl> Nie będę podpowiadała tego mojemu TŻ.
Zresztą u mnie jest inaczej - u mnie to moja wina, że czegoś nie zrobił, bo ja mu nie przypomniałam <mrgreen>
Ula <rotfl> Nie będę podpowiadała tego mojemu TŻ.
Zresztą u mnie jest inaczej - u mnie to moja wina, że czegoś nie zrobił, bo ja mu nie przypomniałam <mrgreen>
ozon pisze:Do końca weekendu pewnie do tego dojrzeje <lol>
Do konca weekendu to meble maja byc kupione i skrecone <diabeł>
Jak to mówi mój tata:
"Obiecałem, że zrobię?To zrobię, nie musisz mi co pół roku przypominać"
<lol> <lol> <lol>
Matko, mój mąż ma tak samo.
W starym mieszkaniu mieszkaliśmy ze 3-4 lata. I tyle czasu go prosiłam, zeby ta rurę w korytarzu pomalował bo jest paskudna. Pomaluje, pomaluje. Mieszkanie sprzedał, a rury nie pomalował.
Dobra nie narzekam. Lampa z kryształkami wisi, firanka wisi.
Jutro zakupy i skręcanie mebli
Czy tu można złożyć reklamacje na koty?
Chciałam zgłosić, ze Bohunek to miał być grzecznym i spokojnym kotkiem, a to <diabeł> jest <lol> . Najlepsza zabawką o 5 rano jest wystająca metka z moich spodenek <wsciekly> A jak sie przykryje to ambitnie poluje na coś na kołdrze, ale tylko ON to widzi <wsciekly> Jak juz w końcu wstałam, bo Forrest zrobił niefajną kupkę, ktora miała niefajny zapach i jego futro tez sie zrobiło niefajne to musiałam wyprać mu to całe futro. Tak sie mycie Forresta Bohunkowi spodobało, ze wskoczył na blat i ściagnoł ściereczkę, na której była jego miseczka. Rozsypała sie w drobny mak <wsciekly> Jakaś pełnia dzisiaj była czy co?
...pije sobie teraz kawkę...