Już jest dobrze :-) chwilowa niedyspozycja to była.(mam taką nadzieję)
Zrobiła się bardziej towarzyska włazi na kolana śpi na głowie mojego małża albo na moich pleckach.Ma bardzo dużo do powiedzenia. Ciągle coś gada zazwyczaj do siebie <lol>
nikaxx, tak sobie poczytuję twój wątek Pufowy już od paru dni i nie mogę momentami, świetna ta twoja kicia <mrgreen> mam nadzieję, że zdrówko już dopisuje. A jak tam aklimatyzacja w nowym domku przebiega?
chyba dobrze powoli ale do przodu.Moja zołza pyskata się zrobiła i zamiast drzemki uskuteczniać w ciągu dnia to przyjdzie i się nagada. Fajnie to robi: zeskakuje z parapetu i już gada żebym widziała że idzie jak nie reaguję to pac mnie łapką z wyrazem pyszczka pt : a Ty mnie znowu nie słuchasz. Jak na to nie zareguję to zaczyna miauczeć prosto do ucha a jak to nie skutkuje to jest wyjście awaryjne miauczeć prosto w twarz na to zawsze zareaguję <lol> Taka zrzędliwa stara żona z niej z tych dwocipów opowiadanych przez facetów przy piwie <lol>
dziewczyny właśnie wróciłam do domu a Pufa znowu biegała z brudnymi portkami. Winowajcy w kuwecie nie znalazłam qpale jak marzenie czy to możliwe że Pufa zapomniała jak się gacie czyści
Nie mam pojęcia od czego to zależy... Ja przyłapuję Haritę z bobkiem przyklejonym do portek (całkiem często) a mimo to gaci nigdy nie miała brudnych... <hm>