Lucek, Leoś i Jadwinia
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Marzy mi sie poranna kawa ze śmietanka <zakochana> Dokładnie taka jak na zdjeciach <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Witaj mój ulubiony kocie 
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Leosiu, ja Cię po prostu kocham. <serce> <serce> <serce> <serce>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Leosiu zjawiskowy jestes <zakochana>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Bardzo fajny chociaż niekudłaty <mrgreen> Dzięki dziewczyny
Cicho mu wymruczałam do uszka, że jest najpiękniejszym z kotów
Uwielbiam go. Ma piękne mięciutkie futro w zachwycających kolorach, cudnie pręgowaną mordkę i coś takiego w oczach, kiedy patrzy na mnie mrucząc cieplutko, że mi serce mięknie.
Doris Lessing pisała o swoim ukochanym kocie El Magnifico:
"Kiedy był jeszcze młody, czekał w nogach łóżka, aż się obudzę, i wtedy przechodził wolno na moje ramię, układał się tam, obejmował mnie łapkami za szyję, przytulał swój futrzany policzek do mojego i wzdychał z ukontentowania, niczym małe dziecko, które wreszcie znajdzie się w kochających ramionach. Odpowiadałam mu takim samym westchnieniem, a wtedy zaczynał mruczeć i mruczał tak, póki nie zasnął."
Kiedy to czytam, myślę o Leośku, przypominam sobie nasze ostatnie w siebie wtulenie i jego ciche nieustające wibrujące mruczenie i wiem że taka więź jest wyjątkowa i będę ją pamiętać na zawsze <serce>
Doris Lessing pisała o swoim ukochanym kocie El Magnifico:
"Kiedy był jeszcze młody, czekał w nogach łóżka, aż się obudzę, i wtedy przechodził wolno na moje ramię, układał się tam, obejmował mnie łapkami za szyję, przytulał swój futrzany policzek do mojego i wzdychał z ukontentowania, niczym małe dziecko, które wreszcie znajdzie się w kochających ramionach. Odpowiadałam mu takim samym westchnieniem, a wtedy zaczynał mruczeć i mruczał tak, póki nie zasnął."
Kiedy to czytam, myślę o Leośku, przypominam sobie nasze ostatnie w siebie wtulenie i jego ciche nieustające wibrujące mruczenie i wiem że taka więź jest wyjątkowa i będę ją pamiętać na zawsze <serce>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
No nareszcie jesteście. Tzn Wasze futra, bo Wy ... no dobra za Wami tez tęskniłam. Zdjęcia obłędne. 4 razy na urlopie? <strach> i to w jednym roku
, nie ma sprawiedliwości na tym świecie
.
Fajnie Wam było, zazdraszczam, ale należało się to i fajnie, że się udało. Koty boskie, tylko gdzie mój ulubiony stalowy rycerz ja się pytam.
Fajnie Wam było, zazdraszczam, ale należało się to i fajnie, że się udało. Koty boskie, tylko gdzie mój ulubiony stalowy rycerz ja się pytam.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Ale to napisałaś Haniu pięknie... Aż mi się coś zrobiło...taka gula w gardle czy co.... 
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
To nie ja, MoniQ, to Doris Lessing
Wszystko pamiętam, każdy urlop to święto, nawet taki długoweekendowy
ale mąż przed 7-8 wieczorem do domu nie wraca, bidulek... Całe szczęście on tak lubi... Różne ludzie mają zboczenia <mrgreen>
Ale 3 razy króciutko <mrgreen> Zakopane piątek-poniedziałek, Chałupy poniedziałek-piątek i Mazury środa-niedzielaAgnieszka7714 pisze:4 razy na urlopie? <strach> i to w jednym roku![]()
Oj należało się. Ja to ja, pracuję od do, a potem już tylko dwoje dzieci i trzy kotyAgnieszka7714 pisze:Fajnie Wam było, zazdraszczam, ale należało się to i fajnie, że się udało.
Oj Aguś... Na stalowego bym nie liczyła. Poluję na niego, ale on się ewidentnie nie umie przed obiektywem zachować. Po mnie ma to chyba. Zawsze jakąś idiotyczną minę zrobi <lol>Agnieszka7714 pisze:Koty boskie, tylko gdzie mój ulubiony stalowy rycerz ja się pytam.