Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Mion
Posty: 220
Rejestracja: 15 sie 2014, 19:07
Płeć: k
Skąd: Warszawa

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Mion »

Oby to nie było nic poważnego, trzymam kciuki za Forreścika!!!
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: MoniQ »

Teraz ta młodzież taka delikatna jest...
Trzymam kciukasy za Forresta i za dobrą szybką diagnozę <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Sonia »

Trzymam mocno za Foreścika <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: jasminka »

I tu potrzymam kciuki <ok> zdrowiej chłopaku :kotek:
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: atomeria »

Betuś, może zrobisz zdjęcie i pokażesz ten twór?
I może znajdzie się ktoś na forum, kto wie o co chodzi?
A nie jest możliwe, że Forruś przygryzł wargę? Albo coś go tam dziabnęło? Skąd podejrzenie, że to akurat płytka eozynofilowa? Na jakiej podstawie takie podejrzenie? Wykonano jakieś badanie?
Pamiętam, że już raz coś takiego miał, ale długo był spokój, tak sobie myślę, że gdyby to było na tle alergicznym, to szybciej by się przypomniało?

A krótko mówiąc - ta diagnoza nie wzbudza we mnie zaufania :(((( zwłaszcza, że w ślad za nią idzie już poważne leczenie.

Za Forrusia <ok>
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Betuś »

Agnieszko, tak pisałam o tym juz dawno temu. Myślałysmy z Panią wet, ze sie uderzył, lub cos go ugryzło. Potem był spokuj.
8 września, rowniez na górnej wardze zrobiło mu sie podobnie. Spuchnieta górna warga tylko po drugiej stronie. Bylam z nim dwa razy u weta na leczeniu. Wyraźnie sie goi i zanika. Wczoraj zauważyłam kolejna zmianę po drugiej stronie górnej wargi. Stad dzisiaj diagnoza, ze to jednak płytka eozynofilowa.
Dlaczego myślimy, ze przyczyna jest alergia? Forrest od zawsze miał różową skórę na brzuszku. Wet zwracał mi na to uwage, ale pomimo stosowania ekologicznych płynów do podłogi i do prania brzuszek nadal jest różowy. Wiec cos go jednak uczula. W jego diecie głownie jest kurczak.
Postaram sie zrobic zdjecie.
Awatar użytkownika
Dominikana
Posty: 1155
Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
Płeć: Kobieta
Skąd: Jelcz-Laskowice

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Dominikana »

Oj... żeby to nie było nic złego...trzymam kciuki, mocno <ok>
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Betuś »

To jest ta zmiana skórna. Mam nadzieje, ze coś widzicie.
obrazek
obrazek
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Malena »

Betuś czy tam na tej fotce widać takie malutkie czarne paproszki w sierści? Czy mi się tylko wydaje?
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

Post autor: Betuś »

Nie, tam jest czyściutko. Wet też mu sprawdzała, czy nie ma na brodzie czarnych kropek.
Zablokowany