YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Muszę się Wam ze skruchą do czegoś przyznać :(((( Jakiś tydzień temu przydepnęłam mojemu kotusiowi w łapkę :(((( Rano jak zwykle otworzyłam mu balkon żeby sobie posiedział na świeżym powietrzu i zaczęłam się szykować do pracy i oczywiście jak już byłam gotowa do wyjścia wołam Yogusia, a on nic. No to wołam znowu i znowu nic, więc w końcu poszłam po niego, kot pod pachę i do domu, w domu kot na podłogę i zamykam drzwi balkonowe, a on widząc to, chciał być szybszy niż ja i hyc z tyłu z powrotem do drzwi niestety nie zdążył, a tak niefortunnie zapałętał mi się pod nogami, że przydepnęłam mu łapkę. Przykro mi było bardzo, na ale przecież się zdarza :(((( nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że od tamtej pory jak tylko Yoguś widzi mnie w okolicy drzwi balkonowych ucieka w panice jak torpeda do sypialni. Pamiętliwa bestia ;-(
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Fusiu »

Tak to jest z tymi miśkami. Magnus nie wiem jak to robi..ale ZAWSZE jest pod moją stopą. Nawet mam już specjalny system schodzenia ze schodów <lol>

Yoguś zapomni szybciej niż się spodziewasz :kiss:
Ale to zawsze takie złe uczucie jak się przypadkiem nadepnie na kociastego :-|
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: yamaha »

:hug: Zdarza sie, niestety ! Moj TZ juz 2 razy nadepnal na Missunie.
Yogis Ci wybaczy.. i zapomni...... :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Zosiak »

Jak mi sie zdarzylo nadepnac Lilunkowi na ogonek to ona zwiala i chwile pozniej doszla do siebie a ja ryczalam przez 10min jaka ze mnie nieodpowiedzialna Pancia...
Yogis zapomni na pewno juz wkrotce. A jak chcesz to lekko zlagodzic, to moze w kierunku drzwi balkonowych podchodz raczej spokojniejszym krokiem? Przysmaczek tez pewnie nie zaszkodzi ;-))
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Kamiko »

Jeżeli nie kuleje to za chwilę będzie po sprawie , nie zadręczaj się.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: asiak »

Każdemu się może zdarzyć :-) Te nasze futerka pojawiają się często niespodziewanie, zanim jeszcze cokolwiek pomyślimy :-)
Będzie dobrze :-)
Wygłaszcz go od cioci Asi :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Betuś »

Oj tam, to nic... Dobrze, że nic się nie stało :hug:
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Dziewczyny ale ta cała sytuacja miała miejsce tydzień temu Yoguś nie kulał, obejrzałam i wymasowałam wszystkie jego łapki nie piszczał, ale niestety reaguje paniką jak tylko jestem w pobliżu drzwi balkonowych. A jeśli chodzi o przysmaki to Yoguś nie jest ich zwolennikiem i dlatego nie mogę posłużyć się takim przekupstwem
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Kamiko »

Hmm jak by Ci to powiedzieć , bo wiesz sreberzyste to takie małe histerie bardzo lubią uprawiać :-)
Próbowałaś wziąć go na ręce i wyjść z nim na balkon ?
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Audrey »

Madziu, u nas tez bywają takie sytuacje. :hug: :hug:
No wejdzie kocur pod nogi, nawet nie wiadomo kiedy.
Kiedy Bax był młodszy, reagował tak jak Yoggiś i długo miał w pamięci całe zajście. Im starszy, tym bardziej na miękko przyjmuje takie zdarzenia.
Yoggiś w końcu zapomni. :kotek: :kotek:
Zablokowany