Kitka, Bazyl i Eliot

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Zosiak »

Ojej... Aga - trzymaj sie dzielnie - bedzie dobrze :hug:
Diuneczka, Bajzelek! Zdrowiec futerka kochane, bo sie ciocie bardzo martwia o Was! :kotek: :pies:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: elwiska3 »

Mocno zaciskam za Diunkę :pies: <ok> :pies: <ok>
i za Bazylka też :kotek: <ok> :kotek: <ok>
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: atomeria »

Dziękuję :kwiatek:

Właśnie siedzimy pod kroplówką u "naszego" weta, nie czas się obrażać i eksperymentować. W piątek napisałam mail do szefa kliniki, odpowiedział, że przeprasza, dziś rano jak zadzwoniłam już z auta, informując, że jadę i po co, usłyszałam, że tak, proszę przyjeżdżać, już włączam rtg.

Przed chwilą Bajzelkowi pobrano krew, robimy komplet badań, potem usg, żeby obejrzeć wątrobę i pewnie rtg, bo coraz bardziej podejrzewam zakłaczenie (chociaż wydawać by się mogło, że to nie sezon na kłaki). Po dłuższej przerwie wczoraj wieczorem znów wymiotował, tym razem był pilobezoar, chociaż nieduży.
Rano znów, tylko jedzenie. Weekendowa pani dr była do dyspozycji od świtu, niestety nie ma rtg (później sprawdzę, dałabym głowę, ze na stronie kliniki piszą, że mają).

Wahałam się jeszcze czy by nie jechać do drugiej kliniki w tym mieście, którą poleciła mi nasza forumowa Nataniela (dziękuję :kwiatek: ) ale to nie moment na kolejny eksperyment w tej chwili emocjonalnie mnie na niego nie stać.
Poza tym "naszą" klinikę mam blisko pracy, więc dziś Bajzelek pojechał ze mną do biura, bo z rana musiałam tam być chociaż na chwilę.

Danusiu, ja też nie wiąże anemii Diunki z boreliozą, są inne choroby odkleszczowe, które mogą ją powodować, ale te pozostałe są negatywne. Poza babeszjozą, bo jak słusznie zauważyła Yolla, powoduje ją pierwotniak i taki test nie był robiony. Ta jednak ma bardzo gwałtowny przebieg, więc jest mniej prawdopodobna, Diunce dolega "tylko" ta anemia.

Trzymajcie proszę dalej kciuki :((((
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Mago »

Rany, Agnieszko, zaciskam kciuki z całych sił! :kotek: :hug:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Beate »

Są ogromne <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Betuś »

Strasznie mi przykro, ze Twoje zwierzaki sie pochorowały :zalamka:
Trzymam za Was ogromne kciuki <ok>
Zycze tez szybkiego powrotu do zdrowia :kwiatek:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: asiak »

Agnieszko :hug: bardzo mocno zaciskam <ok> <ok> <ok>
Ola_Mi
Posty: 37
Rejestracja: 31 gru 2012, 13:09

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Ola_Mi »

Agnieszko, mocne kciuki za zwierzaki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Sonia »

Ja nadal ściskam mocno kciuki za oba miśki <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

Post autor: Audrey »

Nieustające kciuki dla Was Aguś. <ok> <ok> <ok> <ok>
Zablokowany