Kitka, Bazyl i Eliot
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Bardzo możliwe, że masz rację, antybiotyk mógł poważnie osłabić odporność. Z Diunką to faktycznie problem z leczeniem ale o pozostałe 2 futra bym się niespecjalnie martwiła, młode to i zdrowe, świetnie odżywione, zadbane, dadzą sobie radę z taką kuracją.
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Trzymajcie się miśki <ok>
- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
dla Twojego ukochanego stadka nieustające <ok> <ok>
a dla Ciebie Agnieszko dużo uścisków....

a dla Ciebie Agnieszko dużo uścisków....
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
trzymam kciuki <ok>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Najważniejsze, że jest diagnoza , a z resztą sie uporasz.
Atomerio dzielna kobieto <ok>
Atomerio dzielna kobieto <ok>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Aguś, nieustająco moje kciuki są za Was zaciśnięte.
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Dziękuję
Jednak nadal mam wrażenie, że to nie paskuda jest przyczyną problemów mojego misia. Wczoraj wieczorem wyrzucił z siebie coś, co w pierwszej chwili wzięłam za sznurek lub wstążkę <strach> Dokładna analiza wykazała, że to bajzelkowe kłaki, tyle, że tak nietypowo zbite, długie to było chyba na 10cm, ale bardzo wąskie. Dla mnie to właśnie wyglądało na winowajcę. Od tamtych wymiotów, do mojego dzisiejszego wyjścia do pracy, już nie wymiotował. Zobaczymy co zostanę po powrocie do domu.
Jednak nadal mam wrażenie, że to nie paskuda jest przyczyną problemów mojego misia. Wczoraj wieczorem wyrzucił z siebie coś, co w pierwszej chwili wzięłam za sznurek lub wstążkę <strach> Dokładna analiza wykazała, że to bajzelkowe kłaki, tyle, że tak nietypowo zbite, długie to było chyba na 10cm, ale bardzo wąskie. Dla mnie to właśnie wyglądało na winowajcę. Od tamtych wymiotów, do mojego dzisiejszego wyjścia do pracy, już nie wymiotował. Zobaczymy co zostanę po powrocie do domu.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Oby to było to <ok> 
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Ale nie wyklucza to lambliiSonia pisze:Oby to było to <ok>
Wszak ani kupale, ani wymiociny nie były "cuchnące" jak to piszą. Co by nie było, to najważniejsze, żeby Bajzelek przestał wymiotować.
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Jak to było takie długie, to pewnie te klaki były przyczyną...
<ok> <ok> <ok>
<ok> <ok> <ok>