Bardzo, bardzo Wam dziękuję :-)
Miss_Monroe pisze:jakbyś nie wspomniała o Jego pomocy to pewnie gotów jeszcze się obrazić <diabeł>
Nawet nie <lol> ale jakoś tak mnie wzięło na wspominki, że nie był zadowolony, że sobie kota wymyśliłam, ale pojechać ze mną pojechał, bilety kupił, w pierwszej klasie <diabeł> , taszczył transporterek z zawartością... jakoś tak my wciąż razem <lol>
Zdjęcia Lunce porobię, mam w ogóle straszliwe zaległości fotograficzne

trzymam niewywołane zdjecia dzieciaczków przyjaciółki, nadal nie wywołałam zdjęć Belli i Carlosa
No nie mam kiedy. Nawet w weekend pracowałam
