YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Super.. kciuki trzymam nadal..ale to już tylko tak "w razie czego"
Bardzo się cieszę <tańczy>
Bardzo się cieszę <tańczy>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Super wieści <tańczy> Myślę, że doczekasz się i wspólnych zabaw, i czułości

- Malena
- Posty: 695
- Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: kujawy
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Wiadomości bieżące:
1. Dziś w nocy nie zamknęłam drzwi do sypialni <mrgreen> obawiałam się, ale zaryzykowałam. Wszyscy żyją <mrgreen> w nocy był spokój, nie słyszałam żadnych walk
co prawda podejrzewam, że Yoguś spał w salonie, a Carmelka w sypialni
2. Właśnie przed chwilką była prawdziwa "ganianka" no szaleją ze sobą <mrgreen> stroszą sierść ale ewidentnie jest to zabawa, a mnie się tak strasznie chce płakać <lol>
3. Carmelka straciła dzisiaj mleczny dolny kieł i to już drugi (pierwszy chyba jeszcze musiała zostawić w swoim domku, albo mi coś umknęło <oops> )
4. Yogi pierwszy raz skorzystał z kuwetki Carmelki <mrgreen> (Carmelka od początku pakowała się do kuwety Yogusia) a Yoguś bał się załatwiać do kuwety Carmelki i w końcu się przełamał <tańczy>
Jejku jaki ja mam dobry nastrój <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
1. Dziś w nocy nie zamknęłam drzwi do sypialni <mrgreen> obawiałam się, ale zaryzykowałam. Wszyscy żyją <mrgreen> w nocy był spokój, nie słyszałam żadnych walk
2. Właśnie przed chwilką była prawdziwa "ganianka" no szaleją ze sobą <mrgreen> stroszą sierść ale ewidentnie jest to zabawa, a mnie się tak strasznie chce płakać <lol>
3. Carmelka straciła dzisiaj mleczny dolny kieł i to już drugi (pierwszy chyba jeszcze musiała zostawić w swoim domku, albo mi coś umknęło <oops> )
4. Yogi pierwszy raz skorzystał z kuwetki Carmelki <mrgreen> (Carmelka od początku pakowała się do kuwety Yogusia) a Yoguś bał się załatwiać do kuwety Carmelki i w końcu się przełamał <tańczy>
Jejku jaki ja mam dobry nastrój <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
<lol> <lol> <lol> <tańczy> <tańczy> <tańczy> 
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Suuuuper! Będzie dobrze i coraz lepiej. Yoguś to młody kot i w końcu przeważy chęć zabawy z Carmelką niż trzymanie jej na dystans
Gorzej mają kilkuletnie kotki, jak Tami. Niby jest ok, ale gdzieś tam w środku cały czas jest nie do końca tak mimo, że już tyle czasu minęło. On to cały czas przeżywa w skrytości i jeszcze nie jest całkiem sobą
Gorzej mają kilkuletnie kotki, jak Tami. Niby jest ok, ale gdzieś tam w środku cały czas jest nie do końca tak mimo, że już tyle czasu minęło. On to cały czas przeżywa w skrytości i jeszcze nie jest całkiem sobą
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
No! <tańczy> <tańczy>
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Oj jeszcze będzie z tego miłość, nie u każdego jest przecie miłość od pierwszego wejrzenia <mrgreen> Bardzo się cieszę <tańczy>
U mnie tego pierwszego ząbka nie straciła, jestem pewna, bo każdego dnia dostawała do paszczki lizynę i immunodol, więc zaglądałam jej regularnie do pysia.
A najzabawniejsze jest to, że ja się tyle namartwiłam o jej jedzenie, że taki z niej niejadek, że nie wiem, jak Yoguś na nią wpłynie, że może całkowicie się zablokuje, a tu mi Malena drugiego dnia powiedział coś w stylu "straszny z niej żarłok" - ewidentna magia Yogusia <strach> <mrgreen>
U mnie tego pierwszego ząbka nie straciła, jestem pewna, bo każdego dnia dostawała do paszczki lizynę i immunodol, więc zaglądałam jej regularnie do pysia.
A najzabawniejsze jest to, że ja się tyle namartwiłam o jej jedzenie, że taki z niej niejadek, że nie wiem, jak Yoguś na nią wpłynie, że może całkowicie się zablokuje, a tu mi Malena drugiego dnia powiedział coś w stylu "straszny z niej żarłok" - ewidentna magia Yogusia <strach> <mrgreen>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Trudne dobrego początki <mrgreen> Albo parafrafrazując inne powiedzenie - co trudno przychodzi, trudno odchodzi. To będzie piękna i trwała przyjaźń <ok> <ok> <ok>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Malenko, bardzo się cieszę, że jest coraz lepiej :-)