YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Mnie Dorotka kazała rozdzielać i nie dopuszczać do kontaktu, ganianki tak, ale zapasy już nie. Zazwyczaj te maluchy chcą się tak bawić i wciąż tak zaczepiają, to najlepiej odwracać ich uwagę wtedy na coś innego, żeby się koty nie nauczyły takich przepychanek. To tyle z teorii, a w praktyce to ja już nie mam siły, bo Tobi cały czas zaczepia Tamisia przewracając się na plecy przy nim i podgryzając mu łapki. Jak nas nie ma, to pewnie się tak tłuką, jak jestem to staram się od razu reagować, ale to jak groch o ścianę <lol>
- Malena
- Posty: 695
- Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: kujawy
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
No właśnie ja przerywam te zabawy bo nie wiem czy to oby na pewno jest tylko zabawa. Staram się machać im wstążeczkami albo rzucam piłeczkami żeby zaczęły biegać. Tylko tak jak mówi Sonia - obawiam się że jak zostają same w domu to robią co chcą
. Dziś przez moment zastanawiałam się czy powinnam pozamykać je w oddzielnych pokojach na czas wyjścia do pracy (ale to głupi pomysł bo Carmelcia jest taką krzykaczką że cały blok by wiedział że niedobrzy ludzie ją uwięzili) <lol>
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Magduś, ingeruj na tyle, na ile możesz, wiadomo, że są momenty kiedy nie mamy futerek na oku i nikt nam nie da gwarancji co wtedy wyczyniają (ta kocia mina aniołka, kiedy wracamy do domu, a tam na środku pokoju jak po wybuchu - jest bezcenna, kocie oczy zdają się mówić "Pancia, napadli mnie kosmici i stado dzikich kotków i zobacz co zrobiły, a ja oczywiście w tym czasie cichutko sobie spałem na drapaczku" <mrgreen> , z pewnością nie zamykałabym ich w momencie kiedy wychodzi z mieszkania, no chyba, że miałabyś jakieś sygnały, że coś się dzieje, że któreś jest podrapane, a tak bez przesady, misie dadzą sobie radę.
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Krzykacz, coś Ty, ona jest kochana, ciągle przesiadywała na moich kolankach, przy mnie jedyne co robiła to mrrr, wiesz ja praktycznie nie znam jej głosu... moja pieszczochaMalena pisze:ale to głupi pomysł bo Carmelcia jest taką krzykaczką że cały blok by wiedział że niedobrzy ludzie ją uwięzili <lol>
Krzykacza to ja mam innego - Caszmirkowskiego, zagubiony Caszmirkowski to złoooo <diabeł> on musi mieć człowieka pod ręką, najlepiej więcej aniżeli jednego człeka - inaczej jest małym terrorystą.
- tofik
- Posty: 99
- Rejestracja: 13 paź 2014, 09:55
- Płeć: kobieta
- Skąd: Piastów
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Ja mam takie zapasy, ale w wykonaniu kocio-psim. Nie zauważyłam agresji psa wobec kota i kota wobec psa. Poza zabawami zwierzaki podchodzą do siebie, miziają się, śpią obok siebie albo nie zwracają na siebie uwagi. Tylko przy misce z wodą (psią) kot musi być zawsze pierwszy.
- Malena
- Posty: 695
- Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: kujawy
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Aluś, Carmelka jest krzykaczką - uwierz mi! Jeszcze nie spotkał nas ten zaszczyt żeby przyszła na kolankaSzopi pisze:Krzykacz, coś Ty, ona jest kochana, ciągle przesiadywała na moich kolankach, przy mnie jedyne co robiła to mrrr, wiesz ja praktycznie nie znam jej głosu... moja pieszczochaMalena pisze:ale to głupi pomysł bo Carmelcia jest taką krzykaczką że cały blok by wiedział że niedobrzy ludzie ją uwięzili <lol>![]()
Krzykacza to ja mam innego - Caszmirkowskiego, zagubiony Caszmirkowski to złoooo <diabeł> on musi mieć człowieka pod ręką, najlepiej więcej aniżeli jednego człeka - inaczej jest małym terrorystą.
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Hm, może potrzebuje czasu, troszkę stresu spotkało jak na początku, więc wierzę, że z wiekiem wszystko wróci do normy, sama widziałaś jak to u nas wyglądało, było podporządkowanie Panci i siedzenie na kolanach w pozycji na chłopa <lol> i drapanie brzusia i mrrr, ale co do włosów to prawda w 100%, mi też myła włosy i podgryzała kitkę, mało tego Camisia i Carrotka też
i jak już pisałam kiedyś w innym wątku, że największą atrakcją byłam dla Carmelki, gdyk siedziałam z zieloną algową maseczką na twarzy (która śmierdzi okrutnie), wówczas Carmelka szła do mnie jak magnes <lol> <lol>
Magduś, będzie dobrze, już jest lepiej niż na początku, zobaczysz <ok>
Magduś, będzie dobrze, już jest lepiej niż na początku, zobaczysz <ok>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
I ja Ci Madziu tę maseczkę zamówię, przy następnym zamówieniu na BU.Szopi pisze:Hm, może potrzebuje czasu, troszkę stresu spotkało jak na początku, więc wierzę, że z wiekiem wszystko wróci do normy, sama widziałaś jak to u nas wyglądało, było podporządkowanie Panci i siedzenie na kolanach w pozycji na chłopa <lol> i drapanie brzusia i mrrr, ale co do włosów to prawda w 100%, mi też myła włosy i podgryzała kitkę, mało tego Camisia i Carrotka teżi jak już pisałam kiedyś w innym wątku, że największą atrakcją byłam dla Carmelki, gdyk siedziałam z zieloną algową maseczką na twarzy (która śmierdzi okrutnie), wówczas Carmelka szła do mnie jak magnes <lol> <lol>
Magduś, będzie dobrze, już jest lepiej niż na początku, zobaczysz <ok>
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Polecam - maseczka działa na koty, gorzej z męską częścią rodziny, ale cóż... <rotfl> <rotfl>
- Malena
- Posty: 695
- Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: kujawy
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
Chcecie żeby mnie kot zjadł <lol> <lol> lepiej powiedzcie mi gdzie jest ten wątek w którym pisałyście o tej maseczce?