YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Dorszka »

Malena pisze:No właśnie ja przerywam te zabawy bo nie wiem czy to oby na pewno jest tylko zabawa. Staram się machać im wstążeczkami albo rzucam piłeczkami żeby zaczęły biegać. Tylko tak jak mówi Sonia - obawiam się że jak zostają same w domu to robią co chcą :-///// .
Jak zostają same, to na 99% śpią :)

Zapasy nigdy nie są zabawą. Kot w pozycji na plecach to kot w pozycji obronnej, koty nie uciekają, bo ucieczka to ostateczność, więc próbują się utrzymywać "w szachu", na długość łap, ucieczka to już takie przyznanie się do porażki :) Dlatego nie można oceniać, że nic się nie dzieje, tylko po tym, że kot nie ucieka - taka jest strategia obronna kota, on rzadko ucieka, wystarczy popatrzeć, jak kot zachowuje się w niebezpieczeństwie, zastyga, w obecności innego kota stara się do ostatniej chwili utrzymać sytuację "pod kontrolą". Uciekający dostaje już naprawdę wciry, więc kot, dopóki naprawdę nie musi, nie ucieka. To nie znaczy, że nic złego się nie dzieje.

Oczywiście ganianki są super. Podgryzanie łap - to już nie jest zabawa, to w danej chwili nie musi wyglądać groźnie, ale to jest zawsze potencjalna próba sił.

To jasne, że nie wszystko da się opanować, szczególnie, gdy jeden z kotów to kociak. On zawsze, jak Ateneusz, dotknie ziemi, i wstanie z nowymi siłami. Ale zawsze będę powtarzać, że warto zainwestować w ten pierwszy okres. Jeśli koty nie nauczą sie złych zachowań, nie będą ich kontynuować w wieku dorosłym. Bo gdy będą dorosłe, to już zawsze będzie próba sił. Od tego do złych rzeczy już mały krok. O ile więc jesteśmy w domu, możemy zareagować - reagujemy. Gdy wychodzimy, prawie nigdy nic złego się nie dzieje, bo futra tęsknią za nami, nie mają się przed kim popisywać, i idą spać <mrgreen>

Gdzieś juz to pisałam, wstążeczki i zabawki ZANIM kociak skoczy na tego drugiego, rozdzielanie to już trochę za późno. Oczywiście wszystko w granicach możliwości. Jest jeszcze głos, komunikacja, Głosne "NIE", koty naprawdę nas słuchają.

Doskonale sobie Pani radzi, czytałam pierwsze opisy, i było naprawdę trudno, ale postępy są ogromne! :kotek: :kotek: Jestem dobrej myśli!
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Dziękuję Pani Dorotko za miłe słowa, ale mam takie poczucie że mojej zasługi w całym tym "radzeniu sobie" jest tyle co kot napłakał <lol> to moje kotuchy sobie doskonale radzą ;-)) a królową całej tej trudnej sytuacji jest Carmelka gdyby nie jej nastawienie to chyba dalej byłoby tak jak na początku. Będę się starała konsekwentnie oduczyć ich tego zachowania, ale obawiam się że nie będzie to proste.
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Szopi »

Dorszka pisze:Jak zostają same, to na 99% śpią :)
Wracając - faktycznie widzę, że śpią, zaspane rozciągają się i podążają w naszym kierunku, ale chyba dodatkowo lunatykują w tym śnie, bo nie wiem, jak inaczej wytłumaczyć rozszarpane zabawki na środku pokoju po naszym powrocie <lol> <lol>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Dorszka »

Oj tam oj tam, u nas kotów więcej, jakiś się zawsze wyłamie <lol> Stąd ten 1% <lol>
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Szopi »

Dorszka pisze:Oj tam oj tam, u nas kotów więcej, jakiś się zawsze wyłamie <lol> Stąd ten 1% <lol>
Odnośnie tematu:
http://kobieta.onet.pl/kot-pan-i-wladca ... domu/8p3c8

<lol> <lol>
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: beev »

<aniołek> <lol> <lol> <lol> <lol>
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Szopi <rotfl>

Jeśli chodzi o rozdzielanie zapasów, jestem na etapie na którym słowne napomnienia przestały działać :-///// koty kompletnie przestały reagować na słowo "nie", muszę każdorazowo się do nich osobiście pofatygować i rozdzielić, a wycwaniły się tak że jak mnie widzą to razem przede mną uciekają i dalej stosują te swoje zapasy :-///// A najlepiej im się podoba jak pańcia wejdzie do wanny to wtedy są najdziksze harce.

A z miłych wiadomości wczoraj Yoguś podszedł do Carmelki i już myślałam że znowu będą zapasy, a on znienacka wydział małej łepetynkę <mrgreen> <mrgreen> wzruszający widok.

A jeszcze jedna nowina Carmelka jest małą dezerterką i z lubością robi sobie wycieczki na klatkę schodową jak wychodzę z domu to dziesięć razy muszę się obejrzeć czy kota ze mną nie wyszła, albo ja wchodzę a ona wychodzi <lol>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Dorszka »

Proszę zaopatrzyć się w kartony, najlepiej kilka, poustawiać do góry nogami, powycinać otwory, żeby koty mogły wchodzić do środka, a przy podłodze szpary, przez które będą mogły wysuwać łapki. Zasada jest taka, żeby w każdym kartonie były dwa otwory, przez które można wejść, żeby żaden z nich nie był pułapką dla tego, kto jest w środku. To umożliwi kotom bliski kontakt i zabawę, a nie pozwoli na "przemoc".

Jeszcze standardowo przypomnę o przeczytaniu mojej zakładki o przestrzeni w domu, nie robię tego od początku, bo jakoś tak mi się wydaje zawsze, że forumowicze to przeszkoleni są, ale mnie gryzie sumienie, że powinnam była od tego zacząć, przy dwóch kotach organizacja przestrzeni nad podłogą staje się kluczowa, nawet po to, żeby koty miały gdzie bezpiecznie przerywać swoje gonitwy, i nie dochodziło do kontaktu fizycznego. W każdym razie przypminam... :hidden:

Kartony powinny być bardzo pomocne, tylko musi być ich kilka, jeden stanie się znów miejscem spornym, bo karton to zawsze fajna miejscówka <mrgreen>
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Pani Dorotko, są kartony z otworami, budki, parapety, drapak, stół i półki (na których i tak chcą siedzieć najczęściej w tym samym momencie)
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Betuś »

U nas na początku tez tak było. Dogadają sie, zobaczysz :kiss:
Zablokowany