Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: MoniQ »

Ja-dwi-nia :mdleje: :mdleje: :mdleje:


A z kotkiem to ja też myślałam, że żart, chociaż zdjęcia o tym nie świadczyły :D
Ale dalej nie wiem co myśleć skoro piszesz o nim i o "swoich" kotach. To ten jeszcze nie jest Twój? Decyzja nie zapadła?

More details please! :)
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Mago »

Zaopiekowanie się kotkiem godne każdej pochwały, ale tak puścić miedzy trzy własne koty, kota o którym nic nie wiadomo, to <shock>
No chyba, że zrobiłaś mu u weta pełen przegląd, z badaniami na białaczkę, koci Aids włącznie... to będę na kolana padać i przepraszać. Serio.
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Betuś »

Ogromne gratulacje!!! :kotek:
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: beev »

Gratulacje ! Podziwiam Cię ze przygarnelas kotka <serce>
Ja przy dwóch nie daje sobie rady <oops> <lol>
Awatar użytkownika
Izabela AD
Posty: 695
Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
Płeć: kobieta
Skąd: łódź

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Izabela AD »

<ok> za zdrówko wszystkich czterech kotków
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Becia »

Jaka niespodzianka :mdleje: Więcej szczegółów poproszę <mrgreen>

Jadwinia <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Audrey »

Haniu, :kiss:
Mój ukochany Lovlasek i Jadwinia są cudowni. <serce> <serce>
Czarna szarańcza piękna. <serce>
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Fusiu »

No ja też podziwiam.. Dwa ledwo ogarniam, ale ja raczkująca jestem <lol>
Awatar użytkownika
Aleex
Posty: 976
Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
Płeć: kobieta
Skąd: Pionki
Kontakt:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Aleex »

Jadwinia to cudo <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Wszystkie Twoje koty są piękne i czarny maluszek też :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Strasznie przepraszam, że zostawiłam Was tak w połowie zdania :kwiatek: Musiałam pędzić, bo poza pracą, domem, młodszą córką, mam teraz starszą córkę w szpitalu i biegłam dokupić jej i dowieść kilka rzeczy, które jeszcze w ostatniej chwili okazały się potrzebne...

Przygarnęliśmy małego tylko na chwilę :kotek: Dla mnie samej ta historia jest niewiarygodna... I nie, nie zabieram do domu wszystkich kotów które przebiegają mi drogę, bo już mnie kilka osób o to pytało, patrząc jak na nienormalną... Ale on był mały, było ciemno, wokół pełno samochodów... Nie mogłam zostawić go na ulicy, nie miałam też do kogo go zawieść, trafił więc do nas, chociaż wiedziałam że ryzykuję. Gdzieś tam może w ułamku sekundy zdążyłam podświadomie pomyśleć, że to tylko na chwilę, że jest to dokładnie taki kotek o jakim marzy Malenka, najlepsza przyjaciółka mojej młodszej córki. Mały i czarny jak Nocna Furia. Że może się uda. Że może kotek będzie jej.
Malena jest niesamowita. Jest małą zaklinaczką kotów. Dziewczyny umawiają się na nocowanie, Malenka była u nas dwa razy i wierzcie mi, nie wiem jak ona to robi, ale może z kotami zrobić wszystko. Nosiła na rękach Leosia i Jadwinię, przed noszeniem Lucka udało mi się ją powstrzymać, ale też próbowała <mrgreen> Całowała za to wszystkie trzy <oops> a wierzcie mi, trzeba mieć w sobie sporo odwagi żeby całować patrzącego zawsze wilkiem Lucka <lol>
I właśnie do Malenki i do jej rodziców, naszych przyjaciół, w dodatku mieszkających blisko bo też w Wilanowie, trafi moja mała puchata znajda <zakochana> Jestem przeszczęśliwa <oops> Cieszę się nie do opisania, że go wzięłam, że będzie ich... Teraz już tylko mam nadzieję, że ta niewiarygodna ale i nieprzemyślana historia dobrze się dla wszystkich skończy. Bo nie, nie padaj Maga na kolana, wiem że zrobiłam źle, wiem że biorąc do domu bez badań kota z ulicy, nawet na chwilę, nawet jeśli wydawało mi się że "wygląda na zdrowego", naraziłam zdrowie moich kotów...

A mała zaklinaczka kotów wygląda tak:

Obrazek

Mam nadzieję, że wyrośnie nie tylko na piękną i dobrą, ale i na mądrą kobietę, która nie będzie przynosiła do domu przebiegających jej przed autem w lutowy wieczór bezdomnych kotów ;-))
Zablokowany