Ahh jestem jestem

Przepraszam Was cioteczki ale jakoś tak rzadziej tutaj zaglądam ostatnio.
U Tamisi wszystko ok. Jesteśmy właśnie na diecie (właściwie to obie). Miśka doszła już do 7kg, więc musieliśmy podjąć radykalne środki i od 2 tyg jesteśmy na Hillsie Metabolic (suche a co drugi dzień opcja z puszką). Waga powoli idzie w dół, choć Tamiśka nie przepada za tym suchym jedzonkiem, ale za to uwielbia puszeczki!
Poza tym u mnie 10kg w dół dzięki ćwiczeniom i zdrowym odżywianiu się

dużo pracy, troszkę wyjazdów i mało czasu na moje hobby - fotografię

Ale postaram się to nadrobić.
Przesyłamy Wam z Tamisią buziaki i dla Waszych puchatych dzieciątek również
<serce>