Aga L. pisze:Mój syn ma kremowego, trzyletniego bryśka ale nigdy mu się nosek przy jedzeniu nie brudził. To raczej nie ma nic wspólnego z kolorem kotka, albo taka cecha Twojej kici albo może problem zdrowotny, np. zatkany nosek z którego coś cieknie i do tego się przykleja jedzenie? Obawiam się, że na odległość Wam nie pomożemy, niestety.
Aga, nie widzę żeby cokolwiek Amisi ciekło z noska, więc pewnie raczej jest to kwestia urody :-) Słyszałam, że u kremaczków jest to częstsze, ale może na różowym nosku i przy jasnym futerku bardziej widać, a zależy od czegoś innego... <?>
Pozostaje mi liczyć, że z czasem Ami nauczy się dokładniej nochalka myć <roll>
Sonia pisze:To chyba zależy od egzemplarza <mrgreen>
Tamiś ma różowy nosek i ma zawsze czyściutki, nigdy w życiu mu nie czyściłam noska, bo ma idealnie czysty.
Za to Tobinek

Ten to dopiero jest kominiarz. Wciąż ma brudnego nochala i muszę mu go czyścić raz dziennie. Ja stosuję Borasol (do kupienia w aptece). To taki płyn odkażający. Zwilżam nim chusteczkę, owijam o palec i czyszczę mu tylko dziurki z nosa, ale z góry lusterka noska nie wycieram, żeby mu nie podrażniać noska.
Te brudzenie noska to zależy po prostu od tego w jaki sposób i jak intensywnie kotek wącha wszystko co napotka przez cały dzień. Jak wącha bardzo nisko podłogi i wciąga kurz to mu się te jego kozy w nosie brudzą <lol>
Soniu, dzięki za pocieszenie

Fajnie że nie jesteśmy jedyne
Amisia faktycznie jest strasznie ciekawskim kotkiem i wszędzie wsadza ten swój mały nosek, więc może i to ma znaczenie

Będziemy myć Bzika póki co, w razie potrzeby rozglądnę się za tym płynem odkażającym, a z wiekiem oby było lepiej

Muszę poszukać Twoich koteczków na forum

Dziękujemy
