Anabel & Astair

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga »

Wspaniale sie prezentuje nawet w kubraczku :) zdrówka dla kocicy :kotek:
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Ależ ładna panienka :kotek:
Fajnie,że ma się dobrze :-)
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Bardzo ładna panna :kotek:
Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 732
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 »

Ojej, a ten kubraczek to nie za mocno zasznurowany, że tak oczy wyszły na wierzch? <lol>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Bardzo dzielna dziewczynka :kotek:
Awatar użytkownika
Vanicca
Posty: 1020
Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15

Post autor: Vanicca »

Śliczna! Kolor kubraczka wspaniale kontrastuje z oczkami :-D
Awatar użytkownika
Nina
Posty: 94
Rejestracja: 26 cze 2010, 08:41

Post autor: Nina »

Pozdrawiam ślicznotę!
Widzę, że my prawie w jednym czasie sterylizowałyśmy nasze kotki. Jak czytałam twoje opisy, to jakbym je sama pisała :)
U nas kubraczek nie zdał egzaminu, Bella dostawała szału w kubraku, raną się za bardzo nie interesuje, liże ją co jakiś czas i to tyle, nasz weterynarz mówił, że w ciągu jego dwudziestoletniej praktyki tylko jeden kot się zdarzył, który wyrwał sobie szwy. Kubrak odpuściliśmy, mam nadzieję, że będzie tak jak mówił wet.....
mały królik
Posty: 169
Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05

Post autor: mały królik »

u nas też pani weterynarz mówiła, że 99% kotów nie interesuje się raną, ale u nas już pierwszego dnia to zainteresowanie było więc założyliśmy kubrak na noc, szał był, ale to dlatego, że za luźno zawiązaliśmy i kubrak jej opadał na tylne łapki, jak go poprawiliśmy to już wszystko było ok. a na drugi dzień jak chcieliśmy sprawdzić jak się będzie kicia sprawowała bez niego to nie minęło 5 minut, a ta już zębami szwy tarmosiła, także od tego momentu w kubraczku chodzi już non stop :-P

a tak poza tym u nas nadal spokojnie, kicia dużo śpi, nie szaleje, chyba kubrak ją zniechęca do ruchu, ale ogólnie wygląda już lepiej i mam wrażenie, że chyba już nie czuje specjalnie skutków operacji.
mały królik
Posty: 169
Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05

Post autor: mały królik »

byliśmy dziś rano u weterynarza zdjąć szwy, wszystko jest dobrze, aczkolwiek zauważyłam, że blizna jest jeszcze czerwona i hmmm... nie wiem jak to opisać, tak jakby jeszcze się goi. wszystko wygląda ładnie, nic się nie sączy, itp. tylko widać, że coś tam było robione. na początku strasznie spanikowałam i zadzwoniłam do weterynarza od razu, ale ten powiedział, że nie może mi nic powiedzieć przez tel i jak mnie coś niepokoi to zaprasza, ale dodał też, że kot był oglądany i wszystko było z nim ok więc nie powinno się nic dziać. no i teraz mam dylemat, nie chciałabym kici znowu ciągać do weterynarza i stresować, no ale nie wiem jak to powinno wyglądać? z tego co mi wiadomo to świeża blizna zaraz po zdjęciu szwów jest jeszcze różowa, a nie od razu blada. jak to u waszych kotek wyglądało? będę wdzięczna za jakąś poradę. dodam jeszcze, że kicia zachowuje się całkiem normalnie i nie interesuje się już raną.
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

świeża blizna jest różowa.
Zablokowany