Hahaha
Nawet nie muszę sobie tego wyobrażać, bo mam w domu podobne małe coś <zakochana> , które wita mnie nawet nie krzykiem, ale zazwyczaj regularną awanturą o treści jak przypuszczam: no i gdzie się włóczyłaś tyle godzin...??!! no ja się pytam gdzie...?! <lol> i krzycząc tak leci na oślep między nogami na schody <lol> A potem wraca i dopiero ładnie się wita pomiałkując jednocześnie resztkami pretensji z powodu mojej nieobecności <lol>
Także z Carmelcią dziewczyny mogłyby sobie chyba podać łapki <mrgreen> <lol>
No to teraz Wam powiem całą prawdę o moich kotach <mrgreen> Carmelcia wygląda na słodką, delikatną i eteryczną koteczkę, a prawda jest taka że to jest CZOŁG! Leci, nie patrzy co, gdzie, kiedy, potrafi przebiec Yogusiowi po głowie i nie zauważyć <lol> jak widzi zabawkę, a pańcia akurat się z nią z jakiegoś powodu nie bawi to siedzi i drze się w niebo głosy, kiedy wracam do domu ona już czeka pod drzwiami, ale nie po to żeby mnie przywitać tylko po to żeby slalomem między moimi nogami uciec na korytarz i leci przecinakiem na złamanie karku, co jakiś czas przystając i patrząc czy ją gonię <lol> No mówię Wam istny czołg <lol> Kiedy Carmela prosi o puszeczkę drze się żeby całe osiedle słyszało <lol> natomiast kiedy Yoguś prosi polega to na niezwykle subtelnym pląsaniu między moimi nogami, tak delikatnie ledwo dotykając skóry jak motylek. Wbrew pozorom u nas to Yoguś jest delikatnym i wrażliwym kotkiem (podłóżkowym), a Carmelka jest odważna i przebojowa (podsufitowa) - ale kocham je tak samo <serce>
Maleno jakbyś opisywała Caszmirka
nie dość, że są bardzo podobni do siebie to i charakterki mają takie same. Kocie bliźniaki
Jak coś chce Caszmirek to nie ma zlituj będzie chodził i tak długo i głośno gadał, że dla świętego spokoju trzeba mu dać.
Carmelka śliczna <zakochana> chociaż "pontiaki" mi się nie podobały
Podsufitowa kociostrada pierwsza klasa wcale mnie nie dziwi że Carmelka szczęśliwa :-)
Malenko, uwielbiam Twoje koty, jeden miś śliczniejszy od drugiego <zakochana> <zakochana>
Carmelcia tak pięknie wyrosła, no cudny masz ten duet I jak fajnie kociszonki maja u Ciebie, super ściezka pod sufitem
Yolla pisze:chociaż "pontiaki" mi się nie podobały
Ja to widzę! <lol>
Karmelka jest śliczna <zakochana> Z futerka strasznie przypomina mi mojego Leośka, pysiolek rzeczywiście ma zupełnie inny, oczka niezezowate <lol> za to hipnotyzujące <zakochana>
Szopi pisze:Pancia, ja wiem, że Ty zawsze przez weekend takie ładne zdjęcia robisz... 8-)
<oops> nie pstrykałam nic nowego, w ostatni weekend miała misję odgruzowania mieszkania, nie było mnie ostatnio trochę w domu (miałam wyjazd służbowy) i o ile mogę liczyć na to, że TŻet zajmie się kotami, o tyle już na sprzątanie liczyć nie mogę.