YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Ale para, wow! Piękno samo w sobie, cudne futerka o obłędnych oczyskach <zakochana> <serce> <zakochana>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Zjawiskowe. Carmelcia powala urodą na łopatki. Niesamowita, cudna, kochana, wspaniała <pokłon> <pokłon>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Malena
- Posty: 695
- Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: kujawy
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Jak zwykle dziękujmy serdecznie wszystkim cioteczkom <mrgreen> obiecuję że wstawię Wam dziś fotki Carmelki, ale najpierw opowiem co mi się w pracy przydarzyło...
Wyobraźcie sobie niewielka firma - podpiwniczony budynek dwupiętrowy, mój pokój jest na parterze, a pokój socjalny na piętrze. W którymś momencie dnia postanowiłam iść na górę na herbatkę idę korytarzem w kierunku schodów, a tu nagle z piwnicy wybiega kot <shock> (na poziomie -1 jest dodatkowe wejście boczne do firmy) kot w panice biegł klatką schodową prosto do góry, a gdy tylko widział jakieś okno (na wysokości 160cm!!!) skakał w amoku strącając kwiaty z parapetów i odbijając się od zamkniętych okien. Pomalutku poszłam za nim, a serce waliło mi jak młotem. Doszliśmy na ostatnią kondygnację on przerażony przycupnął na schodach więc delikatnie wyciągnęłam do niego rękę, żeby powąchał i nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów starałam się zbliżyć do niego, ale on był tak bardzo przerażony że natychmiast czmychnął bokiem - myślałam że serce wyskoczy mi z piersi. Kot uciekł piętro niżej do sali konferencyjnej i znowu skakał, odbijając się od zamkniętych okien, biedactwo
weszłam za nim, zamknęłam za sobą drzwi, żeby znowu mi nie uciekł i tylko się modliłam żeby się udało, żeby on wyszedł z tego bez szwanku i przy okazji żebym ja nie została przez niego podrapana. Kiedy po raz kolejny, skoczył i uderzył w szybę przez krótką chwilkę po tym był oszołomiony i skulił się w koncie sali i wtedy wzięłam go delikatnie jedną ręką pod dupkę drugą pod brzuszek (wiem że teoretycznie powinnam chwycić go za skórę na karku, ale nigdy nie trzymałam w ten sposób kota i uznałam, że to kiepski moment na uczenie się tego) i na wyciągniętych przed siebie rękach, trzymając go jak najdalej od siebie, ruszyłam w drogę powrotną.
STRES przeokropny i dla kota i dla mnie - ale udało się!!!! <tańczy> <tańczy> <tańczy> jak kot tylko zobaczył że już jest na zewnątrz wyskoczył jak z procy <mrgreen> ale wyobraźcie sobie, że wyszłam z tej przygody bez jednego zadrapania <mrgreen> A tak swoją drogą, firma pełna ludzi ale żeby ktokolwiek się zainteresował... nie wiem na co Ci ludzie liczyli? chcieli kota zostawić na noc w firmie czy co? nikt nawet nie pomyślał jak uzbroić alarm, jeśli całą noc po firmie biegałby przerażony kot - bez komentarza
No dobrze to teraz Carmeluśka...




Miłego weekendu
Wyobraźcie sobie niewielka firma - podpiwniczony budynek dwupiętrowy, mój pokój jest na parterze, a pokój socjalny na piętrze. W którymś momencie dnia postanowiłam iść na górę na herbatkę idę korytarzem w kierunku schodów, a tu nagle z piwnicy wybiega kot <shock> (na poziomie -1 jest dodatkowe wejście boczne do firmy) kot w panice biegł klatką schodową prosto do góry, a gdy tylko widział jakieś okno (na wysokości 160cm!!!) skakał w amoku strącając kwiaty z parapetów i odbijając się od zamkniętych okien. Pomalutku poszłam za nim, a serce waliło mi jak młotem. Doszliśmy na ostatnią kondygnację on przerażony przycupnął na schodach więc delikatnie wyciągnęłam do niego rękę, żeby powąchał i nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów starałam się zbliżyć do niego, ale on był tak bardzo przerażony że natychmiast czmychnął bokiem - myślałam że serce wyskoczy mi z piersi. Kot uciekł piętro niżej do sali konferencyjnej i znowu skakał, odbijając się od zamkniętych okien, biedactwo
STRES przeokropny i dla kota i dla mnie - ale udało się!!!! <tańczy> <tańczy> <tańczy> jak kot tylko zobaczył że już jest na zewnątrz wyskoczył jak z procy <mrgreen> ale wyobraźcie sobie, że wyszłam z tej przygody bez jednego zadrapania <mrgreen> A tak swoją drogą, firma pełna ludzi ale żeby ktokolwiek się zainteresował... nie wiem na co Ci ludzie liczyli? chcieli kota zostawić na noc w firmie czy co? nikt nawet nie pomyślał jak uzbroić alarm, jeśli całą noc po firmie biegałby przerażony kot - bez komentarza
No dobrze to teraz Carmeluśka...




Miłego weekendu
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Całusek w ten rudy nosek.
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Carmelka jest przepiękną koteczką <serce> <serce> <serce>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Ale ja się za Wami stęskniłam. I za mizianiem Carmelci.
Słodziaki i pięknoty. <serce> <serce> <serce> <serce>
Słodziaki i pięknoty. <serce> <serce> <serce> <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Alez cudenko <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A Tobie <pokłon>
<pokłon> za akcje z firmowym kociakiem 
A Tobie <pokłon>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Akcja z kotkiem godna podziwu <pokłon>
Jakie piękne zdjęcia Carmelki <zakochana> <zakochana> <zakochana> A sama modelka przeurocza <serce>
Jakie piękne zdjęcia Carmelki <zakochana> <zakochana> <zakochana> A sama modelka przeurocza <serce>
- Natashas
- Posty: 1075
- Rejestracja: 12 gru 2014, 17:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
Przepiękna słodycz <zakochana>
Szkoda bardzo takiego przerażonego koteczka

Szkoda bardzo takiego przerażonego koteczka
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
<zakochana> <zakochana> <zakochana>