Megi i Tytus
- E_i_A
- Posty: 85
- Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55
Na wstepie witam wszystkich serdecznie:)
pozwolilam sobie napisac w tym temacie gdyz jestem szczesliwa posiadaczka siostrzyczki Aurorki, z hodowli FaBriCat. Nasza kitusia jest slicznym seal pointem i podobnie jak Aurorka ma swoj charakterek;) Mamy juz w domu jednego bywalca, a jest nim 3,5 letnia niebieska brytyjka:) Ich wspolne poczatki byly podobne, ale juz teraz wszystko jest ok:)
pozwolilam sobie napisac w tym temacie gdyz jestem szczesliwa posiadaczka siostrzyczki Aurorki, z hodowli FaBriCat. Nasza kitusia jest slicznym seal pointem i podobnie jak Aurorka ma swoj charakterek;) Mamy juz w domu jednego bywalca, a jest nim 3,5 letnia niebieska brytyjka:) Ich wspolne poczatki byly podobne, ale juz teraz wszystko jest ok:)
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Prosimy o założenie wątku dla dziewczyny 
Piszczenie to często taki pierwszy, delikatny sygnał, że jot czegoś nie chce, i prosi najgrzeczniej, jak potrafi, żeby tego zaprzestać. Tak samo postępuje wobec Tytusa. Ja uważam, że trzeba kontrolować takie zabawy, i przerywać, jeśli są zbyt długie. Z czasem Megi przestanie piszczeć, a przejdzie do czynu, i może się zrobić niedobrze, bo będzie silniejsza. Tytus natomiast może mieć problemy z zaprzestaniem tych zabaw, bo wejdzie mu to w nawyk.
Jak dla mnie, na filmiku jest już zbyt jednostronna "zabawa", i może w przyszłości przerodzić się w konflikt - Tytus najwyraźniej nie reaguje na prośby Megi.
Piszczenie to często taki pierwszy, delikatny sygnał, że jot czegoś nie chce, i prosi najgrzeczniej, jak potrafi, żeby tego zaprzestać. Tak samo postępuje wobec Tytusa. Ja uważam, że trzeba kontrolować takie zabawy, i przerywać, jeśli są zbyt długie. Z czasem Megi przestanie piszczeć, a przejdzie do czynu, i może się zrobić niedobrze, bo będzie silniejsza. Tytus natomiast może mieć problemy z zaprzestaniem tych zabaw, bo wejdzie mu to w nawyk.
Jak dla mnie, na filmiku jest już zbyt jednostronna "zabawa", i może w przyszłości przerodzić się w konflikt - Tytus najwyraźniej nie reaguje na prośby Megi.
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Po pierwsze witam mojego "pobratymca" i również podpisuję się pod prośbą o zdjęcia, dla mnie to wyjątkowo istotne 
Co zaś do wypowiedzi Dorszki to mam swoją teorię, wynikającą z obserwacji dzieciaków, postaram się ją nakreślić
Mianowicie tajemnicą nie jest że Tytus jest tu dłużej i że to on pretenduje do tronu, jednakże mimo tego że przesadza czasem to staram się nie ingerować, dlaczego? No dlatego że daje to efekt odwrotny od zamierzonego. Gdy Megi zauważa że strofuję Tytusa, a zauważa to w mig, od razu daje jej to "turbo mode on" i sadzi się na Tytusa , ten wiedząc że mi się to nie spodoba zaczyna się gubić w całej sytuacji, w tej hierarchizacji co potem wyładowuje frustracją gdy nie patrzę. Reasumując chroniąc małą przed "atakami" o średnim natężeniu, zsyłam na nią mocniejsze uderzenie z opóźnionym zapłonem
Warte podkreślenia jest też to że Tytus oprócz tego że ją zaczepia to w zasadzie nie daje jej żadnych powodów do stresu, nie złości się jak Megi wpycha się do jego miski gdy je, nie złości się jak siedzą razem w kuwecie (nawet potrafią robić to razem jednocześnie) nie złości się gdy ją głaszczę (staram się nie faworyzować nikogo z nich). Dziś przykładowo usłyszałem zamieszanie i nagle cisza...wychylam się z pokoju i widzę że Tytus leży na Megi i ją liże a ta nie krzyczy, nie wierzga, zszedł po chwili i każde poszło we własnym kierunku. Trochę później wylądowali razem na drapaku i tam się długo bawili, potem wziąłem małą i położyłem obok Tytusa , zaczęła mu lizać ogon a Tytus rozpływał się w zachwycie 
Noo i zresztą nie dam rady ich pilnować 24/h , wziąłem urlop do końca tygodnia (specjalnie dla nich) ale potem już będę musiał chodzić do pracy , więc i tak będzie się działo co ma się dziać
Na koniec fotka z dziś, król Tytus I i Księżna Megi

Co zaś do wypowiedzi Dorszki to mam swoją teorię, wynikającą z obserwacji dzieciaków, postaram się ją nakreślić
Mianowicie tajemnicą nie jest że Tytus jest tu dłużej i że to on pretenduje do tronu, jednakże mimo tego że przesadza czasem to staram się nie ingerować, dlaczego? No dlatego że daje to efekt odwrotny od zamierzonego. Gdy Megi zauważa że strofuję Tytusa, a zauważa to w mig, od razu daje jej to "turbo mode on" i sadzi się na Tytusa , ten wiedząc że mi się to nie spodoba zaczyna się gubić w całej sytuacji, w tej hierarchizacji co potem wyładowuje frustracją gdy nie patrzę. Reasumując chroniąc małą przed "atakami" o średnim natężeniu, zsyłam na nią mocniejsze uderzenie z opóźnionym zapłonem
Noo i zresztą nie dam rady ich pilnować 24/h , wziąłem urlop do końca tygodnia (specjalnie dla nich) ale potem już będę musiał chodzić do pracy , więc i tak będzie się działo co ma się dziać
Na koniec fotka z dziś, król Tytus I i Księżna Megi

- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Ja przepraszam za skróty i zbyt pobieżny wpis - nie miałam na myśli strofowania. Jak z dziećmi - najlepsze jest rozproszenie - jakiś bodziec, który sprawi, że Tytus porzuci Megi. Laserek na przykład.
Żadnego strofowania nie miałam na myśli po prostu przerwanie zabawy.
Jak z nadpobudliwym dzieckiem, jak tylko zauważa się pierwsze symptomy zdenerwowania i pobudzenia, proponuje się na przykład coś do picia, albo jakąś zabawę - grę - książkę, żeby odwrócić uwagę od tego, co irytuje.
Z kotami podobnie, wtedy żaden nie jest "ukarany", nie ma złych skojarzeń, po prostu nie będzie to ulubiony sposób zabawy i nie wejdzie w nawyk. <mrgreen>
Żadnego strofowania nie miałam na myśli po prostu przerwanie zabawy.
Jak z nadpobudliwym dzieckiem, jak tylko zauważa się pierwsze symptomy zdenerwowania i pobudzenia, proponuje się na przykład coś do picia, albo jakąś zabawę - grę - książkę, żeby odwrócić uwagę od tego, co irytuje.
Z kotami podobnie, wtedy żaden nie jest "ukarany", nie ma złych skojarzeń, po prostu nie będzie to ulubiony sposób zabawy i nie wejdzie w nawyk. <mrgreen>
- E_i_A
- Posty: 85
- Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55
Megi jest sliczna dziewczynka (mialam mozliwosc widziec ja jeszcze w hodowli) i fantastycznie pasuje do Tytusa:)
Na dniach zaloze watek dla naszej Fluffy i wstawie jej zdjecia:) Jest sporo mniejsza od Megi.
Megi jest grzeczna?? Bo nasz slodziak jak nie spal to broil;) Teraz juz sie odrobinke uspokoila;)
qwwwwww - a to jest wlasnie napisane przez nia, bo uwielbia siedziec na klawiaturze:) Megi tez tak ma??
Na dniach zaloze watek dla naszej Fluffy i wstawie jej zdjecia:) Jest sporo mniejsza od Megi.
Megi jest grzeczna?? Bo nasz slodziak jak nie spal to broil;) Teraz juz sie odrobinke uspokoila;)
qwwwwww - a to jest wlasnie napisane przez nia, bo uwielbia siedziec na klawiaturze:) Megi tez tak ma??
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Jak to możliwe?Jest sporo mniejsza od Megi.
Oj tak , bardzo, jest przeciwieństwem Tytusa który był diabłem wcielonym, nie dawał spać, skakał w ciemności na głowę i dobrze się bawiłMegi jest grzeczna?? Bo nasz slodziak jak nie spal to broil;) Teraz juz sie odrobinke uspokoila;)
Raczej nie, dotychczas kładła się tuż nad klawą , za to preferuje stoły, Tytus o dziwo za nią nie właziqwwwwww - a to jest wlasnie napisane przez nia, bo uwielbia siedziec na klawiaturze:) Megi tez tak ma??
-
FaBriCat
