Powiem szczerze, że Tajgunia tworzy piękna parę z niebieskim brytkiem <gwiżdże>
Tajga śliczna jak zawsze <serce>
Kciuki za jej zdrówko <ok> I buziak dla Ciebie
No tak sobie właśnie pomyślałam, że ostatnie zdanie to jest jednak mega krzywdzące dla Tajguni. Wczoraj u weta jak się za wszelką cenę usiłowała wyswobodzić, to miała świetną okazję do rewanżu przy pomocy pazurów, ale świadomie zatrzymała łapę tuż przed moją twarzą. Przy pobieraniu krwi wetka też zawsze mówi, niech pani uważa, bo Tajga może ugryźć, a ja sobie wtedy myślę "no mnie to na pewno nie, ale jak jej któraś z was dobrze pod paszczę podejdzie..." <mrgreen> , ale się nie odzywam, bo to i tak jest skomplikowana operacja.Luinloth pisze:Ale jak to, że Tajga nie rozpieszcza? To musi być jakieś nieporozumienie <mrgreen>